To lato z pewnością na długo zapisze się w historii Zakopanego. W czwartek temperatura w stolicy polskich Tatr po raz ósmy w tym roku przekroczyła 30 stopni Celsjusza. Takiej liczby upalnych dni nie notowano tu jeszcze nigdy – nawet w najgorętszych latach XX wieku.
W czwartek temperatura w Zakopanem przekroczyła 30 stopni i jest to ósmy dzień upalny w tym roku. To liczba bliska wszystkim dniom upalnym, jakie wystąpiły w Zakopanem w całym XX wieku - podkreśla kierownik zakopiańskiej stacji IMGW Paweł Parzuchowski.
Tropiki pod Giewontem
Nie tylko liczba upalnych dni robi wrażenie. W czwartek padł także rekord średniej temperatury dobowej – aż 26,8 stopnia Celsjusza odnotowano na stacji pomiarowej IMGW na zakopiańskiej Równi Krupowej.
To tyle, ile bywa zwykle w strefie zwrotnikowej – mówi Parzuchowski.
W środę termometry na Równi Krupowej wskazały aż 32,5 stopnia – do absolutnego rekordu z 2013 roku zabrakło zaledwie 0,3 stopnia.
Tatry o krok od historycznych rekordów
Upały nie ominęły także tatrzańskich szczytów. Na Kasprowym Wierchu temperatura sięgnęła 23,2 stopnia, a na Hali Gąsienicowej 26,4 stopnia – oba wyniki były o włos od historycznych rekordów.
W innych popularnych miejscach Tatr również panowały tropikalne warunki: na Hali Ornak termometry pokazały 30,6 stopnia, nad Morskim Okiem 27,6, a na Gubałówce 29,5 stopnia.
Upał ustępuje, nadchodzą burze
Dobra wiadomość dla tych, którzy nie znoszą upałów – już od czwartku gorące powietrze zwrotnikowe zaczęło być wypierane znad regionu.
Nad Tatrami gromadzą się chmury i spodziewane są burze. W kolejnych dniach temperatury już znacznie spadną.