Do zatrzymania doszło w czwartek. Jak przekazała PAP podinsp. Katarzyna Cisło, rzeczniczka małopolskiej policji, funkcjonariusze zgromadzili materiał dowodowy dotyczący aktywności 40-latka w serwisach społecznościowych.
Na jego podstawie mężczyźnie przedstawiono zarzuty publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa oraz znieważenia prezydenta Ukrainy.
„Działał pod wpływem emocji”
Według policji 40-latek podczas czynności z funkcjonariuszami miał wyrazić skruchę.
Mężczyzna wyjaśnił policjantom, że działał pod wpływem emocji i żałuje tego, co zrobił - powiedziała podinsp. Katarzyna Cisło.
Za zarzucane mu czyny grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Muszynie.