Kierowcy podróżujący w czwartek autostradą A4 w kierunku Wrocławia musieli się liczyć z utrudnieniami. Między godz. 10:00 a 15:00, jezdnia autostrady w stronę Wrocławia miała zostać całkowicie zamknięta na odcinku pomiędzy 55. a 56. kilometrem. Informację tę przekazała wczoraj Komenda Powiatowa Policji w Bolesławcu. Dzisiaj przed godz. 12.00 okazało się jednak, że ruch w tym miejscu odbywa się jednym pasem i nie trzeba było zamykać całkowicie trasy.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.


W okolicach Bolesławca, gdzie do godz. 15 autostrada A4 w kierunku Wrocławia miała być zamknięta, ruch odbywa się jednym pasem - poinformowały w czwartek służby drogowe. Tym samym nie było konieczności zamknięcia całej autostrady, o czym wcześniej informowała policja.

"Na czas przeładunku towaru z pojazdu ciężarowego leżącego poza jezdnią zablokowany został prawy pas, ruch odbywa się pasem lewym" - poinformował dyżurny GDDKiA.

Wcześniej podawano, że prace prowadzone na A4 wymagają całkowitego wstrzymania ruchu. Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności oraz stosowanie się do oznakowania i poleceń funkcjonariuszy obecnych na miejscu.

Tym samym, kierowcy nie muszą się kierować na wyznaczone wcześniej objazdy w stronę Bolesławca.

Służby przypominają, by przed wyjazdem sprawdzić aktualne informacje o sytuacji na drogach i w miarę możliwości wybrać inne trasy.