W okolicach Jeleniej Góry zakończyły się poszukiwania 28-letniego wędkarza, który zaginął podczas łowienia ryb na zamarzniętym Zbiorniku Sosnówka. Niestety, potwierdziły się najgorsze przypuszczenia - pod mężczyzną załamał się lód. Ciało odnaleziono i wydobyto na powierzchnię w godzinach popołudniowych.

REKLAMA

  • Ciało 28-letniego wędkarza odnaleziono pod lodem na Zbiorniku Sosnówka.
  • Służby ratunkowe apelują o niewchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Poszukiwany wędkarz z okolic Jeleniej Góry nie żyje. Tak jak przypuszczano - na Zbiorniku Sosnówka załamał się pod nim lód. Służby najpierw zlokalizowały jego ciało, a późnym popołudniem wydobyły na powierzchnię. Mężczyzna miał 28 lat.

"Nie ma bezpiecznego lodu"

Wodno Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe informuje, że na czas zimowych ferii zwiększono liczbę ratowników i sprzętu na terenie całego województwa. Ratownicy są po specjalistycznych szkoleniach z zakresu ratowania osób, pod którymi załamał się lód. Mimo to podkreślają, że żadne działania nie zastąpią zdrowego rozsądku i prewencji.

Nie ma bezpiecznego lodu - przypominają ratownicy. Nawet jeśli wydaje się gruby, w różnych miejscach jego grubość może się diametralnie różnić.

Apel do rodziców i opiekunów

Ratownicy zwracają się z apelem do rodziców, by rozmawiali z dziećmi o niebezpieczeństwach związanych z wchodzeniem na zamarznięte zbiorniki wodne, szczególnie na rzeki. W przypadku załamania się lodu na rzece szanse na uratowanie poszkodowanego są minimalne, ponieważ nurt wciąga go pod powierzchnię.

Nie tylko ludzie - zagrożenie dla zwierząt

Ratownicy przypominają także o zagrożeniu dla zwierząt domowych. Zdarzały się sytuacje, gdy pod psem załamywał się lód, a właściciel próbując ratować pupila, sam wpadał do wody. Dlatego zaleca się trzymanie zwierząt na smyczy w pobliżu zamarzniętych akwenów.