Do tragedii doszło w czwartek 24 września około godziny 11:00 na terenie jednej z posesji w Kraśniku Górnym w powiecie bolesławieckim. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu prowadzili tam czynności wobec osoby podejrzewanej o kradzieże.
Jak ustalili śledczy, Mariusz G. miał oddać strzał z pistoletu Browning HP kalibru 9 mm. Pocisk trafił 29-letniego policjanta w głowę, w okolice potylicy.
Ranny funkcjonariusz został przewieziony do szpitala. Mimo pomocy medycznej zmarł następnego dnia.
Prokuratura zmieniła zarzut
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Ewa Węglarowicz-Makowska przekazała, że w czwartek w Prokuraturze Rejonowej w Bolesławcu przeprowadzono kolejne czynności z udziałem podejrzanego.
Prokurator zmienił podejrzanemu zarzut z usiłowania zabójstwa i czynnej napaści na funkcjonariusza policji podczas wykonywania przez niego obowiązków służbowych na dokonanie tej zbrodni - poinformowała.
Według prokuratury 33-latek działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia policjanta wykonującego obowiązki służbowe.
Podejrzany nie zgodził się z nowym zarzutem
Podczas pierwszego przesłuchania Mariusz G. przyznał się do postrzelenia funkcjonariusza. W czwartek nie zgodził się jednak z zarzutem zabójstwa. Złożył również wyjaśnienia.
Mężczyzna jest też podejrzany o nielegalne posiadanie broni palnej i amunicji, a także o posiadanie amfetaminy, którą znaleziono podczas przeszukania zajmowanych przez niego pomieszczeń.
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 33-latka na trzy miesiące. Za zarzucane mu przestępstwa grozi mu kara od 15 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności.
Kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego funkcjonariusza złożyli komendant główny policji oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.