Do tragicznego zdarzenia doszło w czwartek wieczorem na popularnym akwenie Błękitna Laguna w Siechnicach pod Wrocławiem. Grupa nastolatków spędzała tam czas na pomoście i plaży, gdy nagle 15-letni chłopiec zaczął tonąć. Jego starszy, 19-letni kolega bez wahania rzucił się na ratunek.
Grupa nastolatków bawiła się wieczorem na pomoście i plaży. Według wstępnych ustaleń piętnastolatek zaczął nagle tonąć, a jego starszy kolega rzucił się na pomoc. Niestety sam zniknął pod taflą wody – relacjonuje reporterka RMF Martyna Czerwińska.
Szybka reakcja świadków i służb
Na miejscu błyskawicznie pojawiły się służby ratunkowe – strażacy z kilku jednostek, ratownicy WOPR, Wodna Służba Ratownicza oraz zespół ratownictwa medycznego. Świadek zdarzenia zdołał wyciągnąć z wody 15-latka, który był przytomny. Niestety, 19-latek przebywał pod wodą kilkadziesiąt minut. Odnalazł go dopiero nurek Państwowej Straży Pożarnej.
Młodszego, przytomnego wciąż chłopca na brzeg wyciągnął świadek. Natomiast starszy przebywał pod wodą kilkadziesiąt minut i znalazł go dopiero nurek strażacki. Rozpoczęła się walka o jego życie. Ratownicy reanimowali dziewiętnastolatka najpierw na brzegu, później w karetce, ale niestety bez skutku – mówi nasza dziennikarka.
Apel służb: Ostrożność nad wodą
Policja oraz ratownicy apelują o rozwagę podczas wypoczynku nad wodą, szczególnie w niestrzeżonych miejscach i po zmroku. W chwili zdarzenia na kąpielisku nie było już ratowników.
Każdego roku w Polsce dochodzi do wielu podobnych tragedii – wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do nieszczęścia.