RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Tauron nie wypłaci odszkodowań po katastrofie ekologicznej na Bobrze. Przedsiębiorcy rozczarowani

Autor: Publikacja: Czwartek, 23 lipca (12:51)

Tauron Ekoenergia nie zamierza wypłacać odszkodowań przedsiębiorcom, którzy ponieśli straty po katastrofie ekologicznej na rzece Bóbr na Dolnym Sląsku. Spółka tłumaczy, że nie ma do tego podstaw formalno-prawnych. Decyzja wywołała oburzenie wśród lokalnych przedsiębiorców, którzy od tygodni apelowali o finansowe wsparcie.

Tauron nie wypłaci odszkodowań po katastrofie ekologicznej na Bobrze. Przedsiębiorcy rozczarowani
Martyna Czerwińska /RMF FM

 

Do katastrofy doszło podczas przygotowania zapory w Pilchowicach do prac remontowych. Jezioro Pilchowickie musiało zostać opróżnione. 

Podczas tego procesu zginęło 12 ton ryb, a zanieczyszczone muły denne, które gromadziły się na dnie zbiornika przez kilkadziesiąt lat zatruły Bóbr, do którego spuszczana była woda z jeziora. 

Służby wprowadziły do odwołania zakaz wszelkiej aktywności na rzece. W samym środku sezonu turystycznego oznaczało to ogromny cios dla lokalnej gospodarki.

Nie ma wody, to nie ma statków, kajaków, spływów pontonowych, nauki nurkowania, kilkudziesięciu przedsiębiorców z dnia na dzień straciło źródło dochodu, często jedyne. Cierpią na tym całe rodziny. Rezerwacje są masowo anulowane, więc traci cały region: restauratorzy, sklepy. Głównym atutem tego rejonu były właśnie atrakcje na wodzie. Bez niej nie istniejemy - mówi RMF FM Krzysztof Czaplicki, który prowadził przy jeziorze przystań z wypożyczalnią sprzętu.

Dziś to miejsce świeci pustkami. Na brzegu zostały tylko dwa pomosty, które zamiast na wodzie, stoją dziś na trawie. 

Dla przedsiębiorców, którzy znaczną część rocznych przychodów osiągają właśnie latem, oznacza to poważne straty finansowe.

Tauron Ekoenergia przekonuje, że ma związane ręce

W nadesłanym do RMF24 oświadczeniu spółka Tauron Ekoenergia, odpowiedzialna za tamę i jej remont, przekonuje, że obowiązujące przepisy nie pozwalają na wypłatę indywidualnych odszkodowań dla poszkodowanych przedsiębiorców.

Zdecydowanie należy tu podkreślić, że TAURON nie jest właściwym adresatem roszczeń odszkodowawczych, a wyłączenie z użytkowania rzeki nie jest związane bezpośrednio z remontem Zapory. Rzeczywiście remont, a dokładniej sytuacja związana ze śnięciem ryb, zwróciła uwagę na rzekę i jej problemy, które jednak z TAURONEM nie mają nic wspólnego. Spółka nie odpowiada za problemy z odprowadzaniem ścieków do rzek czy też za osady denne, których nie jest ani właścicielem ani Użytkownikiem - czytamy w oświadczeniu.  

Zamiast tego firma zapowiada wsparcie regionu w innej formie. To ma być darowizna w kwocie 1 mln zł na rzecz Starostwa Powiatowego w Lwówku Śląskim. Starostwo, za zgodą Rady Powiatu, przeznaczy te środki na rozbudowę infrastruktury turystycznej uzgodnionej z przedsiębiorcami. 

Spółka chce też przeznaczyć 500 tys. złotych na szereg imprez promujących region. Wydarzenia te miałyby odbudować pozytywny wizerunek Doliny Bobru. 

W 2027 mają się też rozpocząć prace nad programem środowiskowym dla Doliny Bobru, którego realizacja zostanie sfinansowana przez TAURON. Dodatkowo spółka oferuje mieszkańcom regionu rozłożenie na raty płatności za energię elektryczną bez naliczania odsetek. 

Będzie protest

Takie rozwiązanie nie satysfakcjonuje jednak przedsiębiorców. Ich zdaniem pieniądze przeznaczone na promocję nie zrekompensują utraconych dochodów ani kosztów, które ponieśli wskutek zamknięcia rzeki. 

Zainwestowaliśmy ogromne pieniądze w łodzie, pontony, kajaki, samochody, zatrudniliśmy ludzi i mamy zobowiązania. Ja muszę co miesiąc spłacić 15 tys. Kredytu. Z czego mam to zapłacić, jeśli przez półtora roku nie mogę prowadzić działalności? Chcemy wsparcia finansowego. Przeżyliśmy Covid, przeżyliśmy niedawno powódź, a teraz kolejny cios. Nie przetrwamy, czujemy się oszukani - mówi RMF FM Krzysztof Czaplicki. 

 

Wielu przedsiębiorców zapowiada dalsze starania o uzyskanie rekompensat i nie wyklucza podjęcia kolejnych kroków prawnych. 

W niedzielę odbędzie się protest pod hasłem. „Rzeka Bóbr umiera. Nie odwracajcie wzroku”. 

Mieszkańcy będą blokować ruch na drodze krajowej numer 5 w Kaczorowie spacerując po przejściu dla pieszych.

Od miesięcy patrzymy na skutki degradacji Bobru. I nie możemy milczeć. To nie jest protest przeciwko remontowi zapory Pilchowice. Rozumiemy, że te prace są potrzebne. Ale żadna inwestycja nie może odbywać się kosztem rzeki i całego ekosystemu. Nie oczekujemy tylko żądamy: rzetelnego wyjaśnienia przyczyn katastrofy ekologicznej, surowego ukarania osób odpowiedzialnych za tę sytuację, trwałego usunięcia osadów dennych zalegających w zbiorniku, adekwatnych do poniesionych strat rekompensat finansowych dla firm związanych z działalnością turystyczną nad rzeką - zapowiadają organizatorzy wydarzenia.

Protest rozpocznie się w niedzielę o 10:00 i potrwa do 16:00.


Źródło: RMF FM
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: