23-letni Tunezyjczyk zatrzymany przez straż graniczną decyzją sądu trafił do strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców. Będzie tam przebywał do czasu wykonania decyzji o wydaleniu go z Polski.
Dostał 10-letni zakaz wjazdu do strefy Schengen - napisała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka na portalu X.
Incydent na wrocławskim lotnisku miał miejsce we wtorek rano. 23-letni Tunezyjczyk sforsował ogrodzenie lotniska, a później wmieszał się w tłum i dostał na pokład samolotu do Palermo. Tam obsługa zorientowała się, że mężczyzna nie ma karty pokładowej.
Straż graniczna już we wtorek informowała, że przy 23-latku nie znaleziono niebezpiecznych przedmiotów. Wiadomo, że przebywał w Polsce legalnie.
Cudzoziemiec poniesie konsekwencje za wtargnięcie do strefy zastrzeżonej wrocławskiego lotniska oraz za utrudnianie czynności służbowych - podkreślono w komunikacie.
Władze Portu Lotniczego Wrocław zapowiedziały dokładną analizę tej niecodziennej sytuacji.
Służby nie ujawniają, czy 23-latek złożył jakiekolwiek wyjaśnienia i próbował wytłumaczyć swoje zachowanie.