18-latek nie złożył wyjaśnień
Jakub Dłubacz, rzecznik wrocławskiej prokuratury przekazał dziennikarzom, że młody mężczyzna nie przyznał się do winy. Odmówił też składania wyjaśnień.
Dłubacz podkreślił, że 30-latka została zraniona nożem m.in. w szyję i klatkę piersiową. Nie chciał sprecyzować dokładnej liczby zadanych ciosów.
Z tego, co wiem, pokrzywdzona została już przesłuchana - stwierdził Dłubacz, odpowiadając na pytania dziennikarzy. Dodał, że z posiadanych przez niego informacji wynika, iż nożownik nie znał swojej ofiary. W poniedziałek ranna kobieta opuściła szpital.
Prokuratura chce, by Dmytro M. został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Do sądu trafił już wniosek w tej sprawie.
Atak na klatce schodowej
Atak miał miejsce na wrocławskim osiedlu Muchobór w sobotni wieczór. 18-latek kilka razy zranił 30-letnią kobietę nożem na klatce schodowej. Został szybko zatrzymany.
Jak informowała policja, 30-latka trafiła do szpitala w stanie zagrożenia życia.
Oświadczenie ukraińskiego konsulatu ws. ataku
W oświadczeniu opublikowanym w niedzielę po południu Konsulat Generalny Ukrainy we Wrocławiu poinformował, że „z przykrością przyjął informację o incydencie”.
Stanowczo potępiamy wszelkie przejawy przemocy i agresji, niezależnie od tego, kto jest ich sprawcą, a kto ofiarą. Osoba, która dopuszcza się przestępstwa, powinna ponieść odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem Rzeczypospolitej Polskiej – napisano w oświadczeniu.
„Zdecydowana większość obywateli Ukrainy przebywających w Polsce to osoby przestrzegające prawa, które pracują, uczą się, płacą podatki i wnoszą swój wkład w rozwój lokalnych społeczności. Pojedyncze przestępstwa nie mogą i nie powinny rzucać cienia na całą społeczność ukraińską” – podkreślili przedstawiciele ukraińskiego konsulatu.