Decyzja zapadła w piątek, 14 sierpnia, po tym, jak radni Koalicji Obywatelskiej zaapelowali o natychmiastowe zmiany w kierownictwie agencji.
Wcześniej z funkcji wiceprezeski KARR została odwołana Anna Konieczyńska. Jak podkreślił rzecznik marszałka województwa dolnośląskiego Michał Nowakowski, działania te mają na celu przywrócenie transparentności w funkcjonowaniu spółki.
Przypomnijmy, że sprawa dotyczy 4,5 miliona złotych pomocy popowodziowej, która – według ustaleń portalu Wirtualna Polska – trafiła do trzech podmiotów z jednej okolicy, choć cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Co więcej, firmy te miały być powiązane z wiceprezeską agencji, działaczką KO.
W związku z aferą, od poniedziałku sprawą interesują się jeleniogórscy śledczy, a już od kwietnia kontrolę prowadzi Centralne Biuro Antykorupcyjne. Dodatkowo, swoje działania nadzorujące rozpoczęło Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
Kto w nowej radzie nadzorczej?
Nowa rada nadzorcza już została powołana. W jej skład weszli eksperci z doświadczeniem prawniczym oraz w nadzorze właścicielskim. Pracami zarządu spółki pokieruje dr hab. Marek Leśniak, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, który został przewodniczącym rady nadzorczej i oddelegowany do pełnienia obowiązków prezesa.
Jak przekazał rzecznik marszałka, głównym zadaniem nowych władz będzie przeprowadzenie audytu w spółce oraz ścisła współpraca z instytucjami prowadzącymi postępowania kontrolne – prokuraturą, CBA, Ministerstwem Rozwoju i Technologii oraz Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Po zakończeniu wszystkich czynności kontrolnych zostanie ogłoszony konkurs na nowego prezesa KARR.
Polityczne echa sprawy
Zmiany w KARR nie zakończyły politycznych napięć na Dolnym Śląsku. Grupa siedmiu radnych niezrzeszonych (wcześniej związanych z PiS) zapowiedziała złożenie wniosku o odwołanie marszałka województwa Pawła Gancarza (PSL). Ich zdaniem decyzje dotyczące kierownictwa agencji zapadły zbyt późno, a odpowiedzialność polityczna spoczywa na władzach województwa.
Aby wniosek o odwołanie marszałka mógł być procedowany, potrzeba poparcia co najmniej jednej czwartej ustawowego składu sejmiku województwa. W dolnośląskim sejmiku zasiada 36 radnych, więc inicjatorom brakuje jeszcze dwóch podpisów.