Mróz paraliżuje kolej na Mazowszu i w centralnej Polsce. Niektóre składy mają nawet czterogodzinne opóźnienia. Pasażerowie powinni uzbroić się w cierpliwość.

REKLAMA

Ujemna temperatura paraliżuje kolej

Dotychczasowy poranny rekordzista to pociąg Kolei Mazowieckich z Warszawy do Radomia. Odnotował on około 4 godzin opóźnienia. Przez te problemy przewoźnik zezwolił na czasowe honorowanie biletów Kolei Mazowieckich w pociągach PKP Intercity.

Z kolei skład relacji Kijów-Warszawa opóźnił się około 2 godzin. Podobne opóźnienie dotknęło pociąg ze Skarżyska-Kamiennej do stolicy.

Główny powodem opóźnień są awarie, do których doszło z uwagi na niską temperaturę. Przez oblodzoną sieć trakcyjną najwięcej opóźnień dotknęło składy dojeżdżające do Warszawy z kierunków południowych.

Podróżni muszą uzbroić się w cierpliwość

Podróżni wskazywali, że niektóre składy już na starcie miały kilkadziesiąt minut opóźnienia. Optymiści cieszyli się, że ich składy odnotowały tylko umiarkowane opóźnienie, zamiast kilkugodzinnego.

Pociąg z Gdyni do Zakopanego jest opóźniony "tylko 25 minut". Na szczęście "tylko", bo gdy w piątek jechaliśmy do Warszawy z Krakowa, to był opóźniony ponad 6 godzin, więc dzisiaj szczęśliwie "tylko 25 minut" - usłyszał od pasażerów na Dworcu Centralnym w Warszawie reporter RMF FM Michał Dobrołowicz.