Stołeczni funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 11 osób w związku ze śledztwem dot. afery GetBack. Wszystkie usłyszały zarzuty w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie.

REKLAMA

Zatrzymania prowadzono w woj. śląskim i Małopolsce. Jak relacjonuje CBA, zatrzymani byli pracownikami banku i sprzedawali obligacje, wprowadzając klientów w błąd co do bezpieczeństwa produktu.

Zatrzymani usłyszeli w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie zarzuty popełnienia przestępstw: oszustwa względem mienia znacznej wartości po uprzednim podrobieniu dokumentów elektronicznych, świadczenia doradztwa inwestycyjnego, ofertowania i sprzedaży obligacji bez wymaganego zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego oraz ujawnienia tajemnicy bankowej - przekazał PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie Marcin Saduś. Wobec dwóch osób wystąpiono z wnioskiem o zastosowanie wobec nich środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania - dodał.

Według ustaleń śledczych, w wyniku nabycia oferowanych przez zatrzymanych sprzedawców obligacji GetBack S.A. pokrzywdzonych zostało 307 osób, na łączną kwotę ponad 40,5 milionów złotych. Teraz pracownikom banku grozi do 15 lat więzienia.

Jak wynika z ustaleń śledztwa, klienci, którzy kupili ponad 5 mln obligacji o wartości blisko 3 mld złotych, wyemitowanych przez GetBack, byli wprowadzani w błąd co do sytuacji finansowej spółki i jej możliwości wywiązania się z zobowiązań finansowych. Ze względu na skalę emisji i wysokie oprocentowanie obligacji GetBack stopniowo tracił możliwość ich wykupienia, o czym nie informowano klientów, którym dalej sprzedawano obligacje - wyjaśnił Saduś. Pracownicy sieci sprzedaży Idea Banku, nawet ci najniższego szczebla, mieli świadomość, że obligacje GetBack są obarczone wysokim ryzykiem, nie dają gwarancji zwrotu kapitału i nie są zabezpieczone w żaden dodatkowy sposób. Mimo tego przekazywali klientom nieprawdziwe informacje, że obligacje są bezpieczniejsze niż lokata bankowa - tłumaczył.

Do tej pory w śledztwie ws. afery GetBack zarzuty usłyszało już ponad 100 osób. Do sądu trafiło pięć aktów oskarżenia, którymi objęto ponad 50 osób.