Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej bada sprawę mężczyzny, którego zwłoki znaleziono przy drodze ekspresowej S61. Wstępnie ustalono, że 37-latek zmarł z wychłodzenia. Śledczy informują, że towarzysze podróży pozostawili go bez kurtki w mroźną noc.
Ciało mężczyzny znaleziono 30 stycznia w głębokim rowie w rejonie miejscowości Sulęcin Włościański przy trasie Via Baltica. Ustalono, że to Michał P. - 37-latek z Łomży. Tydzień wcześniej rodzina zgłosiła jego zaginięcie.
Jak wynika z ustaleń śledczych, Michał P. w mroźną noc wracał autem z Warszawy do Łomży w towarzystwie znajomych. Śledczy sprawdzają, dlaczego nie dotarł do celu, ale znalazł się przy drodze bez kurtki. Będą ustalać, czy mężczyzna opuścił pojazd dobrowolnie, został do tego zmuszony albo zrobił to po kłótni.
Sekcja zwłok 37-latka wykazała, że zmarł w wyniku wychłodzenia. Patomorfolog nie znalazł obrażeń, które mogłyby być zadane przez inne osoby.
Śledczy wiedzą już, z kim feralnej nocy podróżował Michał P. Te osoby są przesłuchiwane w celu odtworzenia przebiegu podróży.
Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej prowadzi śledztwo w kierunku narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i nieumyślnego spowodowania śmierci. Na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów.