6 sierpnia 2000 roku w Radzyminie dwie nastolatki, Anna K. i Marta Sz., bawiły się na lokalnym festynie ze znajomymi. Miały wrócić do domu około godziny 23, jednak na umówione spotkanie z rodzicami nigdy nie dotarły.
Ich los przez lata pozostawał nieznany, a szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza nie przyniosła rezultatu.
Śledztwo utknęło na lata
Mimo zaangażowania policji i lokalnej społeczności, przez ponad 20 lat nie udało się ustalić, co stało się z dziewczynami. Postępowanie zostało umorzone, a ciał nastolatek nigdy nie odnaleziono.
Sprawa wydawała się beznadziejna, aż do przełomu, który nastąpił dwa lata temu.
Przełom po latach
Funkcjonariusze z Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji podjęli na nowo śledztwo. Dzięki analizie materiałów dowodowych i ustaleniu przebiegu wydarzeń podczas feralnej imprezy, udało się wskazać osoby, które jako ostatnie widziały Annę K. i Martę Sz. żywe.
Zarzuty zabójstwa usłyszeli Tomasz T. i Krzysztof R., którzy w dniu zaginięcia byli w towarzystwie pokrzywdzonych. Trzeci z podejrzanych, 45-latek już odsiadujący wyrok za podobne przestępstwa, nie został ostatecznie objęty aktem oskarżenia z powodu braku wystarczających dowodów.
Ścisła współpraca Prokuratury Krajowej oraz policjantów z Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji pozwoliła na zakończenie postępowania - poinformowała Komenda Stołeczna Policji.
Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi T. i Krzysztofowi R. Obaj zostali oskarżeni o zabójstwo Anny K. i Marty Sz. w związku z wielokrotnym, zbiorowym zgwałceniem.
Tomasz T. odpowiada w warunkach recydywy, a Krzysztof R. dodatkowo za posiadanie znacznej ilości kokainy.
Oskarżonym grozi kara dożywotniego więzienia.