RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Wielki i wydrukowany w 3D. Szkielet legendy w warszawskim zoo

Opracowanie: Publikacja: Czwartek, 6 sierpnia 2026 (20:12)

W słoniarni warszawskiego zoo zaprezentowano w czwartek wykonany w technologii druku 3D, w skali 1:1, szkielet słonicy afrykańskiej Erny, która przewodziła warszawskiemu stadu w latach 2009–2020. Replika powstała na podstawie zeskanowanych kości zwierzęcia, wcześniej oczyszczonych i wygotowanych.

Wielki i wydrukowany w 3D. Szkielet legendy w warszawskim zoo
Szkielet słonicy afrykańskiej Erny odtworzony dzięki technologii druku 3D (fot. Piotr Nowak) /PAP

Wiceprezydent Warszawy Magdalena Młochowska podkreśliła, że projekt łączy nowoczesne technologie z edukacją przyrodniczą. Ważne jest, by angażować i inspirować mieszkańców do świadomej ochrony przyrody i myśleć o tym, jak ważna jest bioróżnorodność - powiedziała.

Dyrektor zoo Andrzej Kruszewicz przypomniał, że Erna urodziła się w Zimbabwe około 1985 r. Jako młode słoniątko została osierocona w wyniku odstrzałów redukcyjnych. Stamtąd trafiła do Holandii, a później do Warszawy, gdzie szybko została liderką stada. Trzeba było dla nich szefa. Przyjechała Erna i byliśmy ciekawi, jak to się będzie odbywało. Zajęło jej dwa tygodnie podporządkowanie młodych słoni – wspominał Kruszewicz.

Była to słonica absolutnie wyjątkowa i charyzmatyczna. Przyjechała do nas z Beekse Bergen w Holandii. Tam zdenerwował ją opiekun i zgniotła go na śmierć. Zrobiła to rozmyślnie. Tam już nie mogła w związku z tym zostać i dzięki temu dostaliśmy słonia dorosłego – powiedział dyrektor. Wyjaśnił też, że w warszawskim zoo jest tzw. kontakt chroniony czyli zawsze jest bariera pomiędzy człowiekiem a słoniem. Natomiast w Beekse Bergen jest kontakt bezpośredni.

Erna padła 7 marca 2020 roku z powodu wady serca. Po jej śmierci pozostałe samice czuwały przy jej ciele przez całą noc.

Kierownik sekcji megafauny Patrycja Kasprzak mówiła, że słonica uczyła opiekunów pokory i miała silny charakter. To ona decydowała, jak będzie wyglądał nasz dzień. Jeśli czegoś nie chciała, bo nie miała nastroju, to musieliśmy to zaakceptować. Miała mocny charakter, mówiliśmy na nią „żelazna dama” - powiedziała.

Replika szkieletu powstała we współpracy z firmą Sygnis. Pracowało nad tym projektem kilkadziesiąt drukarek przez wiele miesięcy. Zaangażowanych było mnóstwo ludzi – przekazał prezes firmy, Andrzej Burgs.

Obecnie w warszawskim zoo mieszkają trzy słonie: Fryderyka, Buba i Leon. Słoń afrykański pozostaje gatunkiem zagrożonym wyginięciem z powodu utraty siedlisk i kłusownictwa. Co ciekawe, jak przypomniał dyrektor warszawskiego zoo, słonie chodzą na palcach. Pomiędzy nimi mają poduszeczkę z tkanki łącznej, która amortyzuje każdy ruch i odbiera sygnały z podłoża.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: