Warszawska kamienica przy Ząbkowskiej – ta z charakterystycznym, spiczastym hełmem – zyskała formalną ochronę konserwatorską - poinformował mazowiecki konserwator zabytków.
Chodzi o kamienicę Lejzora Szejny przy ul. Ząbkowskiej 2.
Ochrona dla całej posesji
Do rejestru zabytków wpisany został nie tylko frontowy budynek, ale również dwie oficyny oraz cały teren posesji.
Kamienica reprezentuje stylistykę wczesnomodernistyczną, popularną wówczas wzdłuż ulicy Targowej i Ząbkowskiej. Jej największą ozdobą jest ścięty narożnik z zaokrąglonym, trzykondygnacyjnym wykuszem zwieńczonym hełmem z iglicą – element, który od ponad stu lat współtworzy krajobraz architektoniczny tej części Pragi- podkreślił konserwator.
Wnętrza z duszą i bogatą historią
W środku zachowały się oryginalne elementy wystroju – czytelny układ funkcjonalno-przestrzenny, bogata sztukateria z motywami roślinnymi, drewniane parkiety ułożone w jodełkę oraz oryginalna stolarka drzwiowa.
Choć budynek został poważnie zniszczony podczas II wojny światowej, a jego elewację zrekonstruowano na podstawie archiwalnej dokumentacji dopiero na początku XXI wieku, wciąż czytelne są elementy nawiązujące zarówno do renesansu, jak i wczesnego modernizmu – dodał konserwator.
Od Marconiego do Szejny – dzieje posesji
Historia działki sięga początków XIX wieku, kiedy to na terenie dawnej jurydyki Skaryszew stał murowany dom mieszkalny zaprojektowany przez samego Henryka Marconiego. Przełom nastąpił w 1913 roku, gdy nieruchomość kupił Lejzor Szejn – przedsiębiorca związany z warszawskimi firmami cukierniczymi „Lilia” i „Nelma”.
Rok później powstała okazała kamienica frontowa z dwiema oficynami – datę zakończenia budowy do dziś można odczytać na attyce elewacji frontowej.
Przedwojenne życie
Przed wojną w kamienicy działały gabinety dentystyczne i lekarskie, biuro prawnicze oraz skład wędlin. Wśród lokatorów znalazł się m.in. Zdzisław Singer, dyrektor zakładu przemysłowego „Felzytyn i Trocal”. W 1939 roku planowano nawet nadbudowę budynku o kolejną kondygnację, jednak wybuch wojny pokrzyżował te plany.
Na archiwalnych zdjęciach widać szyld sklepu „Szerpas”, prowadzonego przez praskiego Żyda Joska Hermana.
Sklep z ubraniami męskimi zasłynął nietypową historią – w 1928 roku niejaki Józef Głowacki, podający się za kierownika szkoły w Otwocku, zamówił kilka kosztownych palt, jednak nigdy nie uregulował należności.
Dziś na parterze, na samym rogu budynku, znajduje się wejście do popularnego Baru Ząbkowska – jednego z najbardziej znanych barów mlecznych na Pradze.