RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Śmierć 45-latka po wizycie na SOR w Radomiu. Biegli ocenią działania szpitala

Opracowanie: Publikacja: Sobota, 27 czerwca (12:44)

Zespół biegłych oceni prawidłowość działań personelu szpitala w Radomiu wobec 45-latka, który ze zwichniętym barkiem trafił na SOR, a miesiąc później zmarł w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Taką informację przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź.

Śmierć 45-latka po wizycie na SOR w Radomiu. Biegli ocenią działania szpitala
Zdj. ilustracyjne /Shutterstock

Ogólne znieczulenie bez udziału anestezjologa

Śledztwo dotyczy zdarzeń z 10 stycznia. 45-letni mieszkaniec Pionek k. Radomia trafił ze zwichniętym barkiem na Szpitalny Oddział Ratunkowy Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu.

Według ustaleń śledczych pacjentowi miano podać znieczulenie ogólne bez udziału anestezjologa i bez aparatury monitorującej funkcje życiowe. Po zabiegu mężczyzna stracił przytomność, trafił na OIOM. Na początku lutego przetransportowano go do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Legionowie (Mazowieckie), gdzie po jednym dniu zmarł.

Kluczowe elementy śledztwa

Kluczowe dla śledztwa będzie ustalenie, czy w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu nie doszło do poważnych uchybień w opiece nad pacjentem.

Prokuratura powoła zespół biegłych sądowych, którzy wypowiedzą się, czy zastosowane w szpitalu procedury medyczne były podjęte zgodnie ze sztuką medyczną – mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź.

Śledczy muszą ustalić, czy nie doszło do narażenia pacjenta przez personel szpitala na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez niewłaściwą diagnostykę i leczenie. To miało nieumyślnie doprowadzić do jego śmierci.

W zespole znajdzie się m.in. biegły lekarz z zakresu medycyny ratunkowej, anestezjologii, ortopedii – tłumaczy rzeczniczka.

Obecnie przesłuchiwani są lekarze, pielęgniarki, personel pomocniczy. Uzupełniana jest też zgromadzona wcześniej dokumentacja medyczna.

Ciało 45-latka zostało skremowane

Sprawa wyszła na jaw dzięki anonimowemu zawiadomieniu, pod którym podpisali się ratownicy medyczni SOR-u. Jak informował w lutym szef Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód Cezary Ołtarzewski, w piśmie wskazano na nieprawidłowości w podawaniu leków oraz zastraszanie personelu przez lekarza wykonującego zabieg.

Jak zaznaczyła prokuratura, ponieważ ciało zmarłego zostało skremowane, niemożliwe jest przeprowadzenie sekcji zwłok. Śledczy i biegli będą musieli opierać się jedynie na dokumentacji medycznej i innym zgromadzonym materiale dowodowym.

45-latek przyjechał na SOR ze zwichniętym barkiem

Wcześniejsze ustalenia „Gazety Wyborczej”, która jako pierwsza opisała sprawę, sugerowały, że 10 stycznie 45-latek przyjechał na SOR ze zwichniętym barkiem. Tam, po około 20 minutach od podania środków znieczulających, personel zorientował się, że pacjent nie oddycha. Mimo podjętej reanimacji i tracheotomii mężczyzna nie odzyskał już przytomności. 

Został przeniesiony na OIOM, następnie na oddział wewnętrzny. Stamtąd na początku lutego przetransportowano go do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Legionowie, gdzie zmarł następnego dnia. 

Szpital w Radomiu od początku nie komentował sprawy. Poinformował jedynie, że trwa postępowanie wyjaśniające. 

 

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: