Wszyscy radni PiS z dzielnicy Wola podpisali się pod interpelacją skierowaną do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz burmistrza Woli Krzysztofa Strzałkowskiego. Wyrazili w niej „głębokie oburzenie i niedowierzanie” wobec decyzji organizatorów o nieodczytywaniu nazw delegacji podczas oficjalnych uroczystości na Cmentarzu Powstańców Warszawskich.
Radni podkreślili, że przez lata wyczytywanie wszystkich delegacji – organizacji kombatanckich, szkolnych i harcerskich – stało się tradycją. „Decyzja o zerwaniu z tą tradycją w haniebny sposób pozbawiła zgromadzone środowiska należytego podmiotowego traktowania podczas tak ważnej uroczystości. Tłumaczenie braku wyczytywania delegacji ‘szacunkiem dla Święta' jest groteskowe i urąga intencjom osób, które przybyły na Wolę, by złożyć hołd ofiarom niemieckich zbrodni” – napisali radni w interpelacji.
Władze dzielnicy odpowiadają
Do zarzutów odniósł się burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski.
„Nieważne zdrowie Powstańców w te upały, najważniejsze to wyczytać, kto składa wieniec...” – napisał w mediach społecznościowych.
Burmistrz podkreślił, że decyzja o skróceniu uroczystości i rezygnacji z odczytywania delegacji została uzgodniona z samymi powstańcami.
„Te zmiany były uzgodnione z samymi Powstańcami. Chodziło o to, że radni PIS poczuli się dotknięci tym, że nazwiska członków delegacji, nie zostały odczytane przez megafon w czasie uroczystości. Pytanie co jest ważniejsze: pamięć i oddanie hołdu uczestnikom Powstania i ludności cywilnej Warszawy, czy wyczytanie imiennych składów delegacji, wśród których jak mniemam była również delegacja radnych PiS. Odpowiedź jest chyba oczywista” – zaznaczył Strzałkowski.
Burmistrz Woli zwrócił także uwagę, że polityka atakowania władz Warszawy przez radnych PiS „zaczęła przekraczać granice absurdu i dobrego smaku”.
Oficjalne uroczystości na Cmentarzu Powstańców Warszawskich odbyły się 1 sierpnia. Ze względu na wysokie temperatury zdecydowano się skrócić część oficjalną wydarzenia. Podczas ceremonii odczytano jedynie delegacje Prezydenta RP, premiera, marszałków Sejmu i Senatu oraz prezydenta Warszawy. Podobne zmiany wprowadzono dzień wcześniej podczas uroczystości na Placu Krasińskich.
Upały są szczególnie groźne dla dzieci i osób starszych. Najmłodszy powstaniec ma obecnie 90 lat a najstarszy 106.