RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Miał znieważyć taksówkarza z Ukrainy. Byłemu policjantowi grozi więzienie

Opracowanie: Publikacja: Wtorek, 11 sierpnia 2026 (10:12)

Były funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego Policji został oskarżony o znieważenie taksówkarza z Ukrainy – dowiedziała się PAP w Prokuraturze Okręgowej w Radomiu. Mężczyźnie grozi kara do trzech lat więzienia.

Miał znieważyć taksówkarza z Ukrainy. Byłemu policjantowi grozi więzienie
Taksówka - zdjęcie poglądowe /Shutterstock

Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź, śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa Radom-Zachód. Akt oskarżenia został skierowany pod koniec maja do Sądu Rejonowego w Radomiu - poinformowała. 

„Policjant był nietrzeźwy”

Zdarzenie miało miejsce 26 lipca 2025 r. w Radomiu. Wówczas funkcjonariusz CBŚP wraz z koleżanką z pracy skorzystał z taksówki, której kierowcą był obywatel Ukrainy. Po zajęciu miejsca Tomasz S. zapytał taksówkarza o jego pochodzenie. Gdy uzyskał informację, że kierowca jest Ukraińcem, zaczął zarzucać mu wybór niewłaściwej trasy, zastanawiał się, jaki ma kolor skóry i zabrał mu kluczyki od pojazdu – powiedziała rzeczniczka prokuratury.

Policjant był nietrzeźwy, zachowywał się arogancko. Na miejsce został wezwany patrol policji. Podczas interwencji Tomasz S. używał pod adresem taksówkarza słów obelżywych i publicznie znieważył go z powodu jego przynależności narodowej – przekazała prok. Góźdź.

Były funkcjonariusz nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat trzech.

Ustalenia śledczych

W toku postępowania prokuratorskiego śledczy badali również kwestię gróźb karalnych kierowanych przez byłego policjanta wobec ukraińskiego kierowcy. W tym zakresie śledztwo zostało jednak umorzone. Jak wyjaśniła rzeczniczka, to przestępstwo ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego. Tymczasem na etapie śledztwa pomiędzy pokrzywdzonym a sprawcą doszło do mediacji, wskutek czego obywatel Ukrainy cofnął wniosek o ściganie Tomasza S. – powiedziała Góźdź.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: