„Rodzice z dziećmi czekają na korytarzach, a lekarze nie mogą nic zrobić... Człowiek jedzie ponad 300 km i nie wie, o której wróci do domu i czy przypadkiem nie będzie musiał przyjechać jeszcze raz na kolejny termin”. Taki mail od pana Adama wpadł do naszej radiowej skrzynki (fakty@rmf.fm).
To awaria systemu, przez co lekarze nie mają dostępu do danych medycznych i nie mogą przyjmować pacjentów.
Jak usłyszeliśmy od rzeczniczki placówki, to nie atak hakerski, tylko problem techniczny, którego naprawą zajmuje się wyspecjalizowana firma.
Problem dotyczy m.in. poradni. Planowane zabiegi odbywają się bez przeszkód.
Pacjenci, którzy dziś odwiedzają UCK WUM, powinni uzbroić się w cierpliwość, ale nie trzeba rezygnować z zaplanowanej wizyty.