Dwóch zatrzymanych ma 15 lat, kolejni - po 17. Nastolatkowie zaatakowali 42- i 19-letnią Ukrainkę, grożąc im przedmiotem przypominającym broń i żądając pieniędzy. Łupem padło w sumie 5,5 tys. złotych oraz dokumenty.
Funkcjonariusze ustalili, że jeden z zatrzymanych 17-latków miał wcześniej, 15 lipca, dokonać rozboju na jednej z tych samych kobiet. Wówczas zabrał jej 1500 złotych. Zdarzenie nie zostało zgłoszone policji. Szczegółowa analiza zebranych informacji oraz materiał dowodowy pozwoliły jednak na powiązanie 17-latka również z tym przestępstwem.
Trzech Ukraińców zatrzymano na ulicach Sulejówka, czwarty wpadł w Warszawie.
17-latkowie usłyszeli zarzuty i na wniosek prokuratora trafili do aresztu na trzy miesiące. O losie 15-latków zdecydował sąd rodzinny i umieścił ich w schronisku dla nieletnich.
„Zero tolerancji dla cudzoziemców”
Jak mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Czesław Mroczek, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, polscy funkcjonariusze działają zgodnie z zasadą „zero tolerancji dla naruszania porządku prawnego przez cudzoziemców”.
Jeszcze raz chciałem podkreślić, że nie ma przyzwolenia i nie będzie na naruszanie polskiego prawa, dopuszczanie się przestępstw i zakłócanie porządku publicznego. Będziemy realizować zasadę zero tolerancji dla naruszania porządku prawnego przez cudzoziemców - zaznaczył Mroczek.