"Peace not oil" ("pokój zamiast ropy" - tłum.) - taki napis aktywiści z Greenpeace umieścili na burcie tankowca Andromeda. Tankowca, płynącego z Primorska, który transportuje do Polski rosyjską ropę. Akcja miała miejsce w piątek, około godz. 6 rano na redzie gdańskiego portu.

REKLAMA

Greenpeace poinformował o porannej akcji m.in. za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Nasi aktywiści znaleźli się w okolicach jednego z paru tankowców cumujących w Gdańsku. Namalowali "Peace not oil" na burcie tankowca Andromeda, który płynął do Polski z rosyjską ropą. Pojawia się pytanie: ile jeszcze będziemy finansować reżimy i wojny? Ile jeszcze pieniędzy wyślemy do morderców? - napisał Greenpeace Polska na swoim profilu na Facebooku.

Organizacja sprzeciwia się wojnie wywołanej przez reżim Putina i apeluje o jak najszybsze jej zakończenie, a także o zaprzestanie importu paliw kopalnych i transformację w kierunku gospodarki neutralnej klimatycznie. Jak informuje gdański urząd miasta, od wybuchu wojny w Ukrainie podobne akcje protestacyjne zostały przeprowadzone przez aktywistki i aktywistów Greenpeace w Niemczech, Francji, Grecji, Wielkiej Brytanii, Włoszech i na Węgrzech.

Od miesiąca rosyjskie wojsko ostrzeliwuje ukraińskie miasta i wsie, zabijając dorosłych i dzieci. Ponad trzy miliony osób uciekło z Ukrainy przed wojną. Ten dramat jest współfinansowany przez import paliw kopalnych. Do Polski i Unii Europejskiej dalej, bez przerwy, płyną ropa, gaz i węgiel, za które każdego dnia wysyłamy setki milionów euro do Rosji. Te pieniądze pozwalają finansować amunicję i sprzęt rosyjskiej armii
- tłumaczy Katarzyna Bilewska z Greenpeace cytowana przez gdański magistrat.

Według wyliczeń Greenpeace, państwa Unii Europejskiej od początku wybuchu wojny wydały na import ropy, gazu i węgla z Rosji już ponad 19 mld euro.