RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Upadłość szpitala w Miastku. Co z pacjentami?

Autor: Publikacja: Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 (08:16)

Szpital Miejski w Miastku oficjalnie przestał świadczyć usługi medyczne. Jak poinformowała rzeczniczka pomorskiego NFZ Monika Kierat, „z mocy prawa wygasły umowy NFZ na świadczenia szpitalne, specjalistyczne i rehabilitacyjne ze Szpitalem Miejskim w Miastku”. Powodem jest dramatyczny brak kadry medycznej oraz narastające zadłużenie, które przekroczyło już 40 milionów złotych.

Upadłość szpitala w Miastku. Co z pacjentami?
Zdjęcie poglądowe /Shutterstock

To koniec szpitala w Miastku (woj. pomorskie). Placówka zaprzestała działalności z powodu braku kadry medycznej. Jej zadłużenie przekracza 40 mln zł.

Kryzys finansowy i brak obsady lekarskiej doprowadziły do sukcesywnego wygaszania oddziałów. Szpital informował, że 17 lipca zawieszono działalność chirurgii oraz intensywnej terapii. 

Od 1 sierpnia wstrzymano pracę oddziału chorób wewnętrznych, bloku operacyjnego oraz kluczowych pracowni diagnostycznych, w tym RTG i tomografii komputerowej.

Pacjenci wymagający hospitalizacji są obecnie kierowani do placówek w Bytowie, Kościerzynie, Chojnicach, Słupsku i Człuchowie

Najbliższy szpital znajduje się 43 kilometry od Miastka.

Ratownictwo wciąż działa

Mimo zamknięcia szpitala, w Miastku nadal stacjonują dwa zespoły ratownictwa medycznego. Pacjenci mogą także odbierać swoją dokumentację medyczną bezpośrednio w placówce. Jednak kolejne oddziały były sukcesywnie wygaszane – najpierw chirurgia i intensywna terapia, a od sierpnia także oddział chorób wewnętrznych, blok operacyjny oraz kluczowe pracownie diagnostyczne, w tym RTG i tomografia komputerowa.

Milionowe kary, podejrzenia o wyłudzenia

Na dramatyczną sytuację finansową szpitala nałożyły się poważne nieprawidłowości w rozliczaniu zabiegów neurochirurgicznych. Pod koniec lipca NFZ nałożył na placówkę karę w wysokości 13,2 miliona złotych. Kontrola wykazała, że „lekarze wykazywali wykonanie nawet 77 zabiegów w ciągu doby, a dzienne rachunki wystawiane przez zewnętrzną spółkę sięgały 300 tys. zł”.

Jak ustalono, szpital nie posiadał własnego oddziału neurochirurgicznego, więc zabiegi zlecano zewnętrznej firmie. Pacjenci przechodzili szybkie, kilkuminutowe zabiegi termolezji, za które NFZ płacił 1,5 tys. zł, jednak w dokumentacji wpisywano skomplikowane operacje wymagające pełnej hospitalizacji – wyceniane na ponad 6,5 tys. zł.

Sprawę ewentualnego wyłudzenia środków i fałszowania dokumentacji badają obecnie CBA i prokuratura.

Co dalej ze szpitalem?

Szpital ma 14 dni na złożenie odwołania od wystąpienia pokontrolnego NFZ. Termin ten liczony jest od 29 lipca.

Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk wykluczył na antenie Radia Gdańsk możliwość przejęcia długów przez samorząd województwa lub szpital w Słupsku.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: