Chcieli wrócić z morskiej wycieczki na dmuchańcach. Akcja ratunkowa w Trójmieście
Załoga Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa musiała w sobotni poranek ruszyć na pomoc dwóm mężczyznom.
Nie byli w stanie wrócić na brzeg z ruin torpedowni na wysokości gdyńskich Babich Dołów, które leżą nad Zatoką Gdańską.
Trójmiejski reporter RMF FM Stanisław Pawłowski dowiedział się, że do torpedowni wypłynęli na dmuchanych akcesoriach plażowych, m.in. na dmuchanym kole. Problem pojawił się, kiedy chcieli wrócić. Byli już na tyle wychłodzeni, że potrafili bezpiecznie dopłynąć do brzegu.
Ratownicy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa wyruszyli na pomoc, zabrali mężczyzn na łódź i przetransportowali na plażę, gdzie czekała już karetka. Po ogrzaniu i udzieleniu pomocy nie było potrzeby zabierania ich do szpitala.
Służby przestrzegają: dmuchane koła czy materace nie służą do wypływania na otwarte wody, gdzie wiatr i zimna woda mogą bardzo szybko doprowadzić do wychłodzenia.