Jak informuje reporter RMF FM Stanisław Pawłowski, do zdarzenia doszło w rejonie podejścia do portów Trójmiasta, niedaleko Helu.
Jacht z ośmioma osobami na pokładzie stracił maszt, przez co jednostka zaczęła dryfować. Jak przekazał dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR), jacht nie był wyposażony w silnik, co uniemożliwiło załodze samodzielne dopłynięcie do brzegu.
Szybka reakcja służb ratunkowych
Na miejsce jako pierwsza dotarła jednostka straży granicznej. Jednak wzburzone morze uniemożliwiło jej bezpieczne podejście do jachtu. Ratownicy podjęli więc decyzję o zwodowaniu mniejszej łodzi R3, która umożliwiła dotarcie do załogi.
Z pomocą ratowników sześć osób zostało już ewakuowanych z jachtu. Na pokładzie pozostały dwie osoby, które były niezbędne przy holowaniu jednostki. Jacht bezpiecznie doprowadzany jest do portu.