RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

10-latek zginął potrącony wraz z kolegami. Marcin R. stanął przed sądem

Opracowanie: Publikacja: Środa, 9 września 2026 (13:32)

34-letni Marcin R. stanął przed Sądem Rejonowym w Wejherowie (Pomorskie). Rozpoczął się proces mężczyzny oskarżonego o spowodowanie wypadku z udziałem czterech chłopców w Łebieńskiej Hucie, w którym zginął 10-latek, a pozostali chłopcy zostali ranni. Kierowca miał prowadzić samochód pod wpływem alkoholu i środków psychotropowych.

Chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google
10-latek zginął potrącony wraz z kolegami. Marcin R. stanął przed sądem
Służby na miejscu wypadku w miejscowości Łebieńska Huta, fot. Andrzej Jackowski /PAP

Oskarżony został doprowadzony do sądu z aresztu. Na sali byli również pokrzywdzeni i bliscy zmarłego chłopca. W rozprawie uczestniczyli także prokurator, obrońca oskarżonego i pełnomocnik pokrzywdzonych.

Wniosek o wyłączenie jawności

Przed rozpoczęciem procesu strony postępowania złożyły wnioski o wyłączenie jawności, m.in. ze względu na dobro małoletnich pokrzywdzonych, którzy obecnie mają 12, 13 i 17 lat. Sąd nie uwzględnił wniosków w całości.

Sędzia Piotr Rogoziński zapowiedział jednak, że jawność zostanie wyłączona przy przeprowadzaniu niektórych dowodów, m.in. podczas przesłuchania małoletnich pokrzywdzonych. Tak stało się w trakcie rozprawy.

Zarzuty wobec Marcina R.

Po rozpoczęciu przewodu sądowego prokurator Bartłomiej Gierz z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku przedstawił oskarżonemu zarzuty. Dotyczą one spowodowania, w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowej, wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, a także ucieczki z miejsca zdarzenia i nieudzielenia pomocy osobom znajdującym się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. 

Prokuratura zarzuca mu również dwukrotne prowadzenie pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym mimo wcześniejszego prawomocnego skazania m.in. za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz pod wpływem substancji psychotropowej.

Oskarżony: Tego nie da się wymazać

Po wysłuchaniu aktu oskarżenia 34-latek złożył oświadczenie, w którym przeprosił pokrzywdzonych i ich bliskich.

Zdaję sobie sprawę, jak to wydarzenie wywróciło życie do góry nogami wszystkich (...). Mam świadomość tego, że skutki i konsekwencje tego dnia będą towarzyszyć każdemu z państwa, jak również mi, przez resztę życia. Tego nie da się wymazać – powiedział oskarżony.

Zapewnił, że nie ma dnia, żeby nie myślał „o tym, co się stało, do czego doprowadził”. Każdego dnia myślę, w jaki sposób mógłbym zadośćuczynić państwu. Mogę tylko przeprosić, wyrazić żal, okazać skruchę – dodał.

Po złożeniu oświadczenia oskarżony przyznał się do spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Nie przyznał się natomiast do ucieczki z miejsca zdarzenia. Twierdził, że jest głęboko uzależniony od alkoholu.

Po tym oskarżony odmówił składania wyjaśnień.

Następnie sąd rozpoczął przesłuchanie pokrzywdzonych. Na ten czas wyłączono jawność rozprawy, a dziennikarze opuścili salę.

 

Wypadek w Łebieńskiej Hucie

Do wypadku doszło 7 października 2025 r. na ul. Kartuskiej (DW 224) w Łebieńskiej Hucie w powiecie wejherowskim. Trzech chłopców poruszało się na rowerach, a jeden szedł pieszo. Samochód osobowy wjechał w grupę, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia.

Chłopcy w dniu wypadku mieli 10, 12, 13 i 16 lat. Na miejscu zginął najmłodszy z nich. Jeden z poszkodowanych, któremu amputowano kończynę, został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwóch kolejnych, z obrażeniami ręki, nogi i głowy, przewieziono do szpitali karetkami.

Podejrzany został zatrzymany po kilku godzinach w Lubaniu. Po przesłuchaniu przedstawiono mu zarzuty. Trzy dni później sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie.

Za zarzucane czyny grozi mu kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 29 września.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: wypadek

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: