RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Prezydent Nawrocki pod ostrzałem na marszu równości. „Deklarował, że jest gotów podpisać ustawę”

Opracowanie: Publikacja: Sobota, 18 lipca (17:56)

Marsz Równości, w tym roku odbywający się pod hasłem „Płyniemy po swoje”, zgromadził w sobotę w centrum Szczecina ok. tysiąc osób. Uczestnicy nie kryli rozczarowania prezydenckim wetem do ustawy o statusie osoby najbliższej. „Pan prezydent deklarował, że jest gotów podpisać ustawę, która by regulowała najpoważniejsze i najpotrzebniejsze rzeczy. Tylko nie chce nam powiedzieć, cholera, co tam ma się znaleźć” – stwierdził przewodniczący stowarzyszenia Lambda Szczecin Andrzej Witczak.

Prezydent Nawrocki pod ostrzałem na marszu równości. „Deklarował, że jest gotów podpisać ustawę”
Marsz równości w Szczecinie, fot. Marcin Bielecki, Dawid Wolski/EastNews /PAP
  • W Szczecinie odbył się Marsz Równości pod hasłem „Płyniemy po swoje”.
  • Uczestnicy krytykowali prezydenckie weto do ustawy o statusie osoby najbliższej i apelowali o kontynuację prac nad zmianami w prawie.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Marsz Równości w Szczecinie

Przemarsz rozpoczął się po godz. 14 na pl. Lotników, gdzie w sobotę przed południem zorganizowano Piknik Równości z udziałem organizacji pozarządowych. Pod tęczowymi flagami dyskutowano o zagadnieniach prawnych i społecznych dotyczących środowisk LGBTQ+

Wśród zgromadzonych dominowali młodzi ludzie. Na marsz przyszło kilkoro radnych miejskich, poseł Lewicy i były minister nauki Dariusz Wieczorek oraz szef Nowej Lewicy w Szczecinie, członek zarządu województwa zachodniopomorskiego Bogdan Jaroszewicz. Kontrmanifestacji nie było.

W rozmowie z PAP organizator marszu, przewodniczący stowarzyszenia Lambda Szczecin Andrzej Witczak, wyjaśnił, że hasło manifestacji „Płyniemy po swoje” wyraża nadzieję, że środowiska LGBTQ+ w Polsce doczekają się zmian prawnych, które uregulują status związków partnerskich. 

Płyniemy po swoje ma przypominać również o tym, że społeczność LGBTQ+, jak powiedział Witczak, „przed europejskimi trybunałami” wywalczyła „namiastkę praw, zabezpieczeń społecznych”. Chodzi o transkrypcje (rejestrację) aktów małżeństwa osób tej samej płci, zawartych poza Polską. Trybunał Sprawiedliwości UE oraz polski Naczelny Sąd Administracyjny orzekły, że takie małżeństwa są legalne i muszą być uznawane.

Witczak przypomniał, że w tym roku miną 23 lata, kiedy w polskim parlamencie była procedowana ustawa o związkach partnerskich. I przez te 23 lata politycy nie doszli do konsensusu, co z dwoma milionami obywatelek i obywateli zrobić – stwierdził przewodniczący Lambdy Szczecin.

 

Prezydent Nawrocki „nie chce nam powiedzieć, co tam ma się znaleźć”

Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania dwóch ustaw dotyczących statusu osoby najbliższej. Witczak przypomniał, że w kampanii wyborczej w 2025 r. Nawrocki, jako kandydat na najwyższy urząd w państwie, składał deklaracje, że jest w stanie usiąść do rozmów z przedstawicielami różnych środowisk politycznych oraz społeczności LGBT.

Ustawa zawetowana przez pana prezydenta i tak była mocno okrojona, więc nasze środowisko, cała społeczność LGBT+, zastanawia się, co w tej ustawie powinno się znaleźć, żeby prezydent ją podpisał – powiedział Witczak. 

Pan prezydent deklarował, że jest gotów podpisać ustawę, która by regulowała najpoważniejsze i najpotrzebniejsze rzeczy. Tylko nie chce nam powiedzieć, cholera, co tam ma się znaleźć – stwierdził.

Wyraził nadzieję, że prace ustawodawcze dot. związków partnerskich będą kontynuowane. Ocenił, że „wola polityczna jest”. Zaznaczył, że działające w Warszawie organizacje, m.in. Kampania przeciw homofobii i Miłość nie wyklucza, zabiegają o spotkanie z prezydentem i parlamentarzystami.

Nawrocki: Nie mogę zaakceptować 

O zawetowaniu rządowej ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek. „Nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa określonego w art. 18 Konstytucji RP; definiuje on małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny” – podkreślił, uzasadniając weto.

Prezydent przekazał, że nie zgadza na „wprowadzanie tylnymi drzwiami związków partnerskich”. Prezydent ocenił, że przyjęcie ustawy dot. statusu osoby najbliższej „stworzyłyby nową instytucję prawa rodzinnego, z szerokim katalogiem uprawnień odtwarzającym rdzeń małżeństwa, ale bez wynikających z niego zobowiązań”.

Prezydent zastrzegł, że weto nie zamyka dyskusji o problemach osób bliskich i że dostrzega on potrzebę uregulowania sytuacji, w których człowiek potrzebuje pomocy zaufanej osoby w sprawach zdrowotnych, organizacyjnych, administracyjnych i osobistych. Dodał przy tym, że należy uprościć udzielanie pełnomocnictw, zasady reprezentacji, kwestie związane z pochówkiem, dostępem do dokumentacji medycznej. Takie rozwiązania powinny być jednak dostępne dla obywateli niezależnie od charakteru ich relacji - podkreślił.

 

Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zakładała, że dwie osoby pełnoletnie mogłyby zawrzeć przed notariuszem rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego umowę, regulującą takie kwestie jak m.in. wspólność majątkowa, obowiązek alimentacyjny, prawo do mieszkania, dostęp do informacji medycznej, formę pochówku.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: