RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Ksiądz oskarżony o molestowanie. Ofiarą duchownego miał być ministrant

Opracowanie: Publikacja: Piątek, 2 października (16:40)

Prokurator Rejonowy w Goleniowie skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie oskarżonemu o popełnienie przestępstwa przeciwko wolności seksualnej na szkodę małoletniego chłopca – poinformowała w piątek szczecińska Prokuratura Okręgowa.

Chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google
Ksiądz oskarżony o molestowanie. Ofiarą duchownego miał być ministrant
Zdjęcie poglądowe /Shutterstock

Oskarżony Janusz Z. ma 62 lata i jest księdzem. Śledztwo w sprawie wszczęto w 2025 roku, ale dotyczy ono zdarzeń, do których dochodziło 10 lat wcześniej.

Oskarżony świadczył posługę duszpasterską w parafii na terenie jednego z miast województwa zachodniopomorskiego. Wówczas oskarżony poznał pokrzywdzonego, który był ministrantem w tej samej parafii. Sprawca dopuszczał się wobec nastolatka innych czynności seksualnych w trakcie udzielania pokrzywdzonemu indywidualnych lekcji, korepetycji – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prok. Julia Szozda.

Mężczyznę oskarżono o dopuszczenie się innych czynności seksualnych na szkodę małoletniego poniżej lat 15. Ten czyn jest zagrożony karą od 2 do 15 lat więzienia. „Sprawca, działając czynem ciągłym, podjętym w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru dopuścił się innych czynności seksualnych wobec ministranta” – Poinformowała prokuratura.

Ksiądz dotąd nie był karany

Śledczy poinformowali także, że oskarżony nie był dotychczas karany sądownie. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Sprawę księdza Janusz Z. w ubiegłym roku opisały media, wskazując, że chodzi o duchownego z zakonu chrystusowców, który wcześniej pełnił posługę w Stanach Zjednoczonych i został „zesłany” do Polski, ponieważ podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych był podejrzewany o „niewłaściwe zachowania”.

W Goleniowie ksiądz Janusz Z. miał się dopuścić molestowania wobec ministranta, gdy ten miał 14 lat. O sprawie wiedziało Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, pedagodzy, babcia i dziadek chłopca. O zachowaniu księdza poinformowano proboszcza parafii, ale nie zgłoszono jej policji i prokuraturze.


Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: