RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Dron znaleziony w Rusinowie miał głowicę bojową. Prokuratura ujawnia szczegóły

Opracowanie: Publikacja: Środa, 16 września 2026 (10:26) Aktualizacja: Środa, 16 września 2026 (13:30)

Dron znaleziony w poniedziałek w morzu przy plaży w Rusinowie miał głowicę bojową odłamkowo-burzącą wraz z zapalnikiem - poinformowała w środę prokuratura. Według wstępnych ustaleń to rosyjski dron Gerbera 2. Ładunek wybuchowy wewnątrz drona miał ok. 4 kilogramów.

Chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google
Dron znaleziony w Rusinowie miał głowicę bojową. Prokuratura ujawnia szczegóły
Dron na plaży w Rusinowie, fot. Adam Warżawa /PAP
  • W poniedziałek przy plaży w Rusinowie znaleziono rosyjski dron Gerbera 2 z głowicą bojową.
  • Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

W środę Żandarmeria Wojskowa podała, że żołnierze wydobyli, zbadali i zneutralizowali elementy znalezionego na plaży w Rusinowie drona, które mogły stanowić zagrożenie. Bezzałogowiec został zabezpieczony do dalszych badań laboratoryjnych.

Prokuratura: Dron z głowicą bojową

Zastępca prokuratora okręgowego ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu płk Bartosz Okoniewski poinformował w środę PAP, że znaleziony bezzałogowiec był uzbrojony. 

Zawierał w sobie głowicę bojową odłamkowo-burzącą wraz z zapalnikiem. Udało się odseparować tę głowicę od samego statku powietrznego, a następnie z uwagi na warunki bezpieczeństwa, głowicę zneutralizowano od razu na plaży - powiedział. Dodał, że głowica została wysadzona w powietrze we wtorek wieczorem.

Sam statek powietrzny, już bez głowicy, został podjęty przez wojsko i przewieziony w inne miejsce na teren wojskowy, gdzie zostanie poddany dalszym, szczegółowym oględzinom. Ze wstępnych ustaleń wynika, iż ten bezzałogowy statek powietrzny to jest dron typu Gerbera 2 produkowany i stosowany przez Federację Rosyjską - powiedział prok. Okoniewski.

Ładunek wybuchowy o masie 4 kg

W czasie późniejszej środowej konferencji prasowej płk Okoniewski opisał, że od momentu ujawnienia w poniedziałek drona dryfującego na powierzchni morza w okolicach Jarosławca, bezzałogowiec był monitorowany przez okręt Marynarki Wojennej. Około godz. 11 morze wyrzuciło drona na plażę w okolicach Rusinowa.

Oględziny drona prowadził prokurator z Działu ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo przy udziale m.in. Służby Kontrwywiadu Wojskowego, wojskowych i policyjnych saperów oraz przedstawicieli Żandarmerii Wojskowej, a także straży pożarnej.

Prok. Okoniewski przekazał, że głowica drona miała ładunek wybuchowy o masie około 4 kg.

Sukcesem służb jest to, że w sposób bezpieczny, całkowicie kontrolowany udało się oddzielić głowicę od samego drona i zdetonować w taki sposób, że sam statek nie doznał żadnego uszczerbku - zaznaczył prokurator.

Postępowanie prokuratury

Oględziny drona prowadził prokurator z Działu ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo przy udziale m.in. Służby Kontrwywiadu Wojskowego, wojskowych i policyjnych saperów oraz przedstawicieli Żandarmerii Wojskowej, a także straży pożarnej.

Prokuratura prowadzi w tej sprawie postępowanie, ze wstępną kwalifikacją dotyczącą sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób, albo mieniu wielkiej wartości, mającą postać eksplozji materiałów wybuchowych. Dodatkowo śledczy badają incydent pod kątem użycia statku powietrznego do przekroczenia granicy państwa bez wymaganego zezwolenia.

Dalsze czynności będą zmierzały do ustalenia m.in. tego, skąd ten statek powietrzny wystartował i dokąd miał dolecieć - powiedział prokurator.

Zastrzegł, że obecnie przedmiotem postępowania śledczych nie jest to, czy dron został zarejestrowany przez polskie radary na wybrzeżu i nie ma informacji, czy bezzałogowiec został wykryty.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, nawiązując do zestrzelenia we wtorek w nocy rosyjskiego drona nad terytorium Litwy, powiedział, że dron podjęty w poniedziałek przez polskie służby w rejonie Rusinowa też mógł przelecieć nad Litwą w niedzielę, był tam poszukiwany i była próba jego neutralizacji. 

Później - dodał szef MON - dron „przekroczył granicę litewską z obwodem królewieckim i najprawdopodobniej operował nad Bałtykiem”. Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że Polska i Litwa będą to wspólnie wyjaśniać, służby obu państw będą współpracować. 


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: dron

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: