RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Bracia topili się w zbiorniku. Prokuratura: Jeden z chłopców jest w stanie krytycznym

Opracowanie: Publikacja: Niedziela, 9 sierpnia (14:14)

Stan jednego z chłopców, którzy topili się wczoraj w zbiorniku przeciwpożarowym przy ul. Komuny Paryskiej w Szczecinie, jest krytyczny – poinformowała prokuratura. Śledczy przekazali też, że dzieci są braćmi narodowości wietnamskiej.

Bracia topili się w zbiorniku. Prokuratura: Jeden z chłopców jest w stanie krytycznym
Zdjęcie ilustracyjne (autor zdjęcia: chairoij) /Shutterstock

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Julia Szozda przekazała, że prokurator uczestniczył w oględzinach miejsca, w którym doszło do sobotniego wypadku. Trwają przesłuchania świadków, zabezpieczono nagrania monitoringu. Prokuratura ma też pierwsze ustalenia dotyczące tego, w jaki sposób dzieci znalazły się w zbiorniku przeciwpożarowym.

Co wiadomo o wypadku?

Chłopcy przeszli przez płot i bawili się koło zbiornika. W czasie zabawy jeden z chłopców wpadł do wody, a drugi próbował go ratować – przekazała Szozda. Są to chłopcy w wieku 9 i 11 lat, są braćmi i są narodowości wietnamskiej. Na chwilę obecną ustalono, że stan jednego chłopca jest dobry, a drugie dziecko jest w stanie krytycznym – zaznaczyła rzeczniczka.

Jak informowały w sobotę służby ratunkowe, dzieci zostały zauważone w zbiorniku przeciwpożarowym i wyciągnięte na brzeg przez osoby postronne. Na miejsce wezwano pogotowie. Chłopcy wymagali reanimacji; ratownicy przeprowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową.

Czynności życiowe zostały przywrócone. Chłopców przetransportowano do szpitala – wyjaśniał oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie st. kpt. Franciszek Goliński.

Kłódka i brama

Strażacy, w tym m.in. płetwonurek, przeszukali zbiornik, by wykluczyć obecność innych osób w wodzie. Policjanci przejrzeli zapis monitoringu Szkoły Podstawowej nr 18 przy ul. Komuny Paryskiej, ponieważ basen znajduje się między budynkiem szkoły a boiskiem. Nagrania potwierdziły, że na ogrodzonym terenie nie przebywały inne osoby.

Jak ustalono, zbiornik przeciwpożarowy był otoczony metalowym płotem, bramka była zamknięta na kłódkę, ponadto na płocie były umiejscowione tablice mówiące o zakazie wstępu na teren basenu – podkreśliła w niedzielę prok. Szozda.

Dodała, że prowadzone czynności procesowe, m.in. przesłuchania świadków pozwolą wyjaśnić „szczegóły tego zajścia”. Mają one na celu ustalenie, czy doszło do narażenia chłopców na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – podsumowała rzeczniczka prokuratury.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: Szczecin
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: