Siedem osób - podejrzanych o udział w tzw. mafii śmieciowej - zatrzymali śląscy policjanci. To kolejne zatrzymania w wielkim śledztwie prowadzonym przeciwko powiązanej z pseudokibicami grupie, która mogła zarobić na tym procederze ponad miliard złotych.
- Siedem kolejnych osób, podejrzanych o udział w tzw. mafii śmieciowej zatrzymali śląscy policjanci.
- Szczegóły dotyczące śledztwa znajdziesz w artykule.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl
Ostatnich zatrzymań dokonali policjanci ze specjalnej grupy, powołanej w maju 2024 r. przez szefa śląskiej policji. W ręce funkcjonariuszy wpadli głównie kierowcy, którzy rozwozili po różnych częściach kraju groźne odpady. Zatrzymano ich podczas przeszukań prowadzonych w firmach na terenie Małopolski i Podkarpacia. Jak twierdzą śledczy, te osoby nielegalnie pozbywały się w ustalonych miejscach kwasu trawiącego.
Śledczy zabezpieczyli dokumentację związaną z obrotem odpadami, a także m.in. gotówkę i pojazdy o wartości przekraczającej 735 tys. zł. Ustalili także kolejne części majątku, które będzie można zabezpieczyć na poczet przyszłych kar i grzywien, o wartości przekraczającej 5 mln zł.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wystawiania nierzetelnych kart przekazania odpadów, pomocy w porzucaniu odpadów niebezpiecznych, a także tzw. zbrodni vatowskiej. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o aresztowaniu czterech z podejrzanych.
Dotychczas w całym śledztwie zarzuty przedstawiono łącznie 140 osobom, z których część jest powiązana ze środowiskiem pseudokibiców. 64 podejrzanych zostało aresztowanych. Śledczy zabezpieczyli majątek podejrzanych o łącznej wartości blisko 12,5 mln zł na poczet przyszłych kar i grzywien.
Śledczy sprawdzali 56 miejsc w całym kraju, w których porzucane były odpady, w tym niebezpieczne. Jak wynika z ustaleń śledztwa, grupy tworzące mafię śmieciową zajmowały się nielegalnym transportem oraz składowaniem odpadów petrochemicznych, kwasów siarkowych i tzw. czerwonych wód, a także nielegalnym przewożeniem odpadów z zagranicy. Szacunkowy koszt ich utylizacji to ponad miliard złotych.
Policja identyfikuje kolejne osoby, które mogą być zaangażowane w przestępstwa. Funkcjonariusze sprawdzają wątki dotyczące korupcji i nieprawidłowości w branży odpadowej.
Śląska policja od lat podkreśla, że problem tzw. mafii śmieciowej jest poważnym zagrożeniem. Zamiast utylizować odpady w specjalistycznych miejscach, przestępcy zakopują je w lasach czy na nieużytkach. Niebezpieczne substancje mogą przenikać do gleby i wód gruntowych, powodując nieodwracalne szkody. Za nielegalne składowanie odpadów grożą surowe kary finansowe, kara pozbawienia wolności oraz obowiązek pokrycia kosztów usunięcia odpadów i rekultywacji terenu. W praktyce jednak ostatecznie koszty utylizacji często spadają na samorządy.
Do walki z procederem nielegalnego obrotu odpadami komendant wojewódzki policji w Katowicach powołał specjalną grupę operacyjno-procesową, działającą od maja 2024 r. pod nadzorem zespołu prokuratorów. W jej skład wchodzą policjanci z różnych wydziałów KWP w Katowicach oraz funkcjonariusze z Częstochowy i Opola. Grupę wspierają również: Centralne Biuro Antykorupcyjne, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, Krajowa Administracja Skarbowa oraz Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. W połowie 2025 r. porozumienie o powołaniu zespołu koordynacyjnego do rozpracowania działającej w całym kraju tzw. mafii śmieciowej podpisali szefowie śląskiej policji i katowickiej delegatury CBA.