Pół miliarda złotych - za taką kwotę Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia (GZM) kupiła w ubiegłym roku energię elektryczną na ten i przyszły rok dla samorządów. Dziś trzeba by wydać na ten cel 1,2 mld zł. Niższe ceny dla GZM-u są możliwe dzięki umowie na dwa lata i tzw. dużej grupie zakupowej.

REKLAMA

Karolina Mucha-Kuś, dyrektor departamentu projektów i inwestycji w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, z którą rozmawiała reporterka RMF FM Anna Kropaczek, informuje, że niższe rachunki za prąd są bardzo ważne dla wielu instytucji w województwie śląskim.

GZM: W przyszłym roku będziemy się zastanawiać

Obecna grupa zakupowa energii elektrycznej to jest 115 zamawiających dla ponad 300 podmiotów - szkoły, szpitale, stadiony, to są nasze urzędy, to jest wiele jednostek kultury - mówi przedstawicielka GZM.

Jak dodaje, "jesteśmy zabezpieczeni na dobrym poziomie cen na ten rok i na przyszły rok".

Dopiero w przyszłym roku będziemy się organizować i zastanawiać się, jakie postępowanie przygotować, żeby zabezpieczyć się możliwie najlepiej na ten kolejny okres - informuje Karolina Mucha-Kuś.

Nawet 5 miliardów złotych więcej

Kilka dni temu informowaliśmy, że Związek Miast Polskich wyliczył, iż samorządy i zakłady gospodarki komunalnej za prąd zapłacą nawet 5 miliardów złotych więcej, niż do tej pory.

Podwyżki dla poszczególnych samorządów wyniosą od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów złotych rocznie. Tych pieniędzy w samorządowych budżetach po prostu nie ma.

Miasto Bydgoszcz - 350 tys. mieszkańców. Na ten rok mam budżet 120 mln na media. Dzisiaj już wiem, że w przyszłym roku muszę się przygotować na 95 mln podwyżek - wyliczał Tomasz Bońdos z bydgoskiego zespołu zarządzania energią.

W wielu innych miastach jest podobnie - Gdynia w drugim półroczu ma płacić za prąd 380 proc. więcej, Piła - prawie 360 proc., Rzeszów - 320 proc., Września - prawie 280 proc., a Kalisz - 240 procent.

To, razem z podwyżkami cen węgla i gazu, spowoduje duże wzrosty cen ogrzewania i ostatecznie uderzy w portfele mieszkańców. Samorządy apelują do rządu o pilną interwencję rządu.