Mężczyzna został zatrzymany w piątek na gorącym uczynku. Ciągnikiem Ursus wjechał na świeżo położoną nawierzchnię na ul. Rybackiej w gliwickiej Ostropie i pługiem zaorał około 200 metrów drogi. Twierdził, że teren należy do niego, a prowadzone prace są nielegalne. Policja podała również, że miał zapowiedzieć ponowne uszkodzenie nawierzchni.
W niedzielę prokuratura przedstawiła 60-latkowi zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości i wystąpiła o jego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Sąd przychylił się do wniosku. Rolnikowi grozi od roku do 10 lat więzienia. Sąd wskazał, że areszt uzasadnia m.in. grożąca mu surowa kara oraz możliwość podejmowania bezprawnych działań zmierzających do jej uniknięcia. Szkody oszacowano na około 300 tys. zł.
Prokuratura podkreśla, że podejrzany przyznał się do zaorania drogi, ale nadal utrzymuje, że teren jest jego własnością. Z dokumentów, którymi dysponują śledczy, wynika natomiast, że należy on do gliwickiego samorządu. Miasto również wskazuje na zapisy księgi wieczystej potwierdzające jego własność. Co więcej, Zarząd Dróg Miejskich podkreśla, że o podział działek i wydzielenie gruntów przeznaczonych pod drogę wnioskował wcześniej sam rolnik.
Prokuratura: To było zaplanowane działanie
Śledczy zwracają uwagę na sposób działania 60-latka. Według prokuratury działał on zaplanowanie i świadomie użył sprzętu rolniczego, który pozwalał skutecznie zniszczyć nawierzchnię. Podkreślają też społeczne konsekwencje zdarzenia: mieszkańcy Ostropy przez lata czekali na remont drogi, a po jej zniszczeniu konieczne będzie ponowne wykonanie prac.
W chwili zatrzymania rolnik był trzeźwy. Jego ciągnik odholowano na policyjny parking. Policja ustaliła również, że pojazd nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Sprawa wywołała duże zainteresowanie, ponieważ zastosowano wobec 60-latka trzymiesięczny areszt tymczasowy. Teraz prawidłowość zastosowania tego środka ma dodatkowo analizować pełnomocnik RPO. Nie oznacza to jednak, że RPO przesądził o nieprawidłowości decyzji sądu – postępowanie ma dopiero wyjaśnić, czy doszło do naruszenia praw i wolności rolnika.
Tymczasem miasto przygotowuje się do naprawy zniszczonej ul. Rybackiej. Uszkodzona została nie tylko świeża warstwa asfaltu, ale również podbudowa drogi. ZDM zapowiedział rozpoczęcie prac naprawczych jeszcze w tym tygodniu.