RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Zabójstwo proboszcza na plebanii w Kłobucku. Sąd zaostrzył karę dla sprawcy

Opracowanie: Publikacja: Środa, 23 września (12:23)

Sąd Apelacyjny w Katowicach ogłosił prawomocny wyrok w sprawie zabójstwa proboszcza parafii NMP Fatimskiej w Kłobucku. Tomasz J., który w lutym 2025 roku podczas napadu na plebanię pozbawił życia księdza Grzegorza Dymka, został skazany na 30 lat więzienia. To surowsza kara niż ta, którą wcześniej orzekł sąd pierwszej instancji.

Chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google
Zabójstwo proboszcza na plebanii w Kłobucku. Sąd zaostrzył karę dla sprawcy
Art Service /PAP

Surowszy wyrok po apelacji

W środę Sąd Apelacyjny w Katowicach ogłosił wyrok, który kończy głośny proces dotyczący tragicznych wydarzeń na plebanii w Kłobucku. Tomasz J. usłyszał wyrok 30 lat pozbawienia wolności za zabójstwo księdza Grzegorza Dymka. 

To o 10 lat więcej niż orzekł Sąd Okręgowy w Częstochowie, który w marcu tego roku skazał oskarżonego na 20 lat więzienia.

 Spór o zamiar zabójstwa

W trakcie procesu pojawiły się rozbieżności co do motywów działania Tomasza J. 

Sąd pierwszej instancji uznał, że sprawca działał z tzw. zamiarem ewentualnym zabójstwa. Innego zdania była prokuratura, która domagała się kary dożywotniego pozbawienia wolności, twierdząc, że oskarżony miał bezpośredni zamiar pozbawienia życia duchownego. 

Z kolei obrona przekonywała, że śmierć księdza była tragicznym wypadkiem podczas rozboju.

Uzasadniając dzisiejsze zaostrzenie kary, sędzia Gwidon Jaworski powiedział, że ta, którą wymierzył sąd I instancji, nie odzwierciedlała stopnia społecznej szkodliwości tego przestępstwa. 

Tomasz J. zaplanował rozbój, by ukraść znaczną sumę pieniędzy z kolędy, jego sytuacja nie uzasadniała popełnienia takiego przestępstwa. 

Nie może być tak, że receptą na niepowodzenia biznesowe jest napadanie na kogokolwiek, ja już nie mówię o zabijaniu – podkreślił. 

Przepraszając obecnych na sali rozpraw braci ks. Dymka, sędzia powiedział, że sposób zadania duchownemu śmierci był wyjątkowo drastyczny, a ofiara cierpiała przez kilka minut dusząc się.

Brat zabitego księdza Andrzej Dymek, który był w procesie jednym z oskarżycieli posiłkowych, dziękował sądowi za wyrok, który w jego przekonaniu jest sprawiedliwy. 

 Uważaliśmy, że poprzedni był trochę za niski, chociaż jako rodzina jesteśmy chrześcijanami, nie ferujemy wyroków, scedowaliśmy to na sąd – powiedział dziennikarzom, ze łzami w oczach. 

Podkreślił, że Tomasz J. wyrządził ogromną krzywdę nie tylko całej rodzinie, ale też całej parafii. Jak dodawał, jego brat zmarł śmiercią męczeńską.

Tragiczne wydarzenia na plebanii

Proces Tomasza J. rozpoczął się w grudniu 2025 roku. W swoich wyjaśnieniach oskarżony przyznał, że planował okraść duchownego, ale zaprzeczył, jakoby chciał go zabić. 

Proboszcz został zaatakowany, gdy wjechał do garażu. Bronił się i wzywał pomocy, został jednak przewrócony przez sprawcę na podłogę.

Z ustaleń sądu wynika, że podczas napadu skrępował ręce księdza trytytkami, a następnie owinął mu głowę taśmą foliową, zatykając usta i nos. 

 

Sąd Apelacyjny uznał, że ustalenia sądu pierwszej instancji były prawidłowe, jednak wymierzona kara była zbyt łagodna w stosunku do okoliczności sprawy. 

Ostatecznie Tomasz J. spędzi za kratami 30 lat. Wyrok jest prawomocny.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: zabójstwo

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: