RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Pożar samochodu z namiotem na kempingu w Parku Śląskim

Opracowanie: Publikacja: Sobota, 8 sierpnia 2026 (11:57) Aktualizacja: Sobota, 8 sierpnia 2026 (12:27)

Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy z piątku na sobotę na kempingu w Parku Śląskim w Chorzowie. Ogień objął samochód osobowy z namiotem dachowym, w którym spała rodzina.

Pożar samochodu z namiotem na kempingu w Parku Śląskim
Zdjęcie poglądowe /Shutterstock
  • W nocy z piątku na sobotę na kempingu w Parku Śląskim w Chorzowie doszło do pożaru samochodu osobowego z namiotem dachowym.
  • Strażacy szybko opanowali ogień, jednak ojciec rodziny doznał poparzeń rąk.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Do groźnego pożaru doszło w sobotę nad ranem w rejonie Alei Dojazdowej na terenie Parku Śląskiego w Chorzowie. Zgłoszenie, które wpłynęło do Państwowej Straży Pożarnej, dotyczyło płonącego samochodu osobowego z zamontowanym na dachu namiotem, w którym przebywała czteroosobowa rodzina z Białegostoku – rodzice i dwoje dzieci w wieku 7 i 15 lat.

Akcja ratunkowa i hospitalizacja

Na miejsce natychmiast skierowano kilka zastępów straży pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego. Strażacy szybko opanowali ogień, jednak poszkodowana rodzina wymagała pomocy medycznej.

Po przyjeździe na miejsce służb, okazało się, że samochód z namiotem dachowym jest całkowicie objęty pożarem. Wszystkie osoby znajdujące się wewnątrz wcześniej ewakuowały się – powiedział kpt. Michał Adamek z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chorzowie.

Podkom. Magdalena Jurkowska z Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie wskazała, że cała rodzina trafiła do szpitala. Ojciec doznał oparzeń przedramienia i palca, a matka oraz dzieci wyszli ze zdarzenia bez urazów. Wszyscy, po przeprowadzeniu profilaktycznych badań, opuścili szpital.

Ogień uszkodził również zaparkowanego obok kampera, w którym znajdowało się dwoje obywateli Wielkiej Brytanii. Jeden z nich został zabrany do szpitala. Również po badaniach opuścił szpital.

Śledztwo w sprawie przyczyn pożaru

Działania służb na miejscu zakończyły się o godzinie 4:34. Obecnie trwa szczegółowe dochodzenie mające na celu ustalenie przyczyn wybuchu pożaru. Policja i biegli z zakresu pożarnictwa analizują wszystkie okoliczności tego dramatycznego zdarzenia. 

– Wstępne ustalenia biegłego z zakresu pożarnictwa wskazał, że to był przypadek losowy. Natomiast biegły musi teraz ocenić, z jakiego powodu do tego pożaru doszło – powiedziała podkom. Jurkowska.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: