Do zdarzenia doszło przedwczoraj w Katowicach. Sprawcy uszkodzili cztery kable zasilające urządzenia sterujące ruchem kolejowym. W efekcie doszło do poważnej awarii, która szybko rozprzestrzeniła się na cały region.
Jak poinformowała w piątek prokuratura, obaj mężczyźni przyznali się do winy i potwierdzili, że ich celem był rabunek.
Kable sprzedane na złom za 144 złote
Po wycięciu fragmentów kabli złodzieje sprzedali je w skupie złomu. Łącznie uzyskali za nie dokładnie 144 złote i 30 groszy, jednocześnie doprowadzając do opóźnień prawie 650 pociągów i odwołania ponad 70.
Zarzuty wobec mężczyzn dotyczą kradzieży i zniszczenia infrastruktury kolejowej. Jeszcze dziś sąd ma rozpatrzyć wniosek o ich tymczasowy areszt.
Skutki awarii: Setki opóźnionych i odwołanych pociągów
Przypomnijmy, w wyniku środowej awarii urządzeń SRK (systemu sterowania ruchem kolejowym) ruch na stacji Katowice został całkowicie wstrzymany od godziny 3:00 do 5:00 rano.
Do godziny 11:00 pociągi kursowały z dużymi ograniczeniami. W efekcie aż 649 pociągów zostało opóźnionych na łączną sumę ponad 13 tysięcy minut, czyli 21 godzin. Odwołano 76 pociągów, z czego 44 na całej trasie, a 32 na części trasy.
Na czas problemów na kolei w regionie wprowadzono wzajemne honorowanie biletów przewoźników kolejowych między Katowicami a Bielskiem-Białą, Tarnowskimi Górami, Zawierciem, Mysłowicami i Gliwicami.
Bilety Kolei Śląskich były też honorowane w sieci komunikacji miejskiej Transport GZM na całym obszarze Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.