Policja zatrzymała auto na ulicy 1 Maja. Już sama liczba osób w samochodzie wzbudziła podejrzenia funkcjonariuszy. Po dokładnym sprawdzeniu pojazdu okazało się, że Volkswagen od dwóch lat nie był dopuszczony do ruchu, a jego stan techniczny pozostawiał wiele do życzenia – między innymi brakowało tylnej szyby. Policjanci nie mieli wątpliwości, że taka podróż stwarzała poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników.
W przypadku gwałtownego hamowania lub kolizji osoby bez zapiętych pasów, a tym bardziej te przewożone w bagażniku, są szczególnie narażone na poważne obrażenia – podkreślają mundurowi.
20 punktów karnych i zatrzymane prawo jazdy
Za popełnione wykroczenia 23-letni kierowca został ukarany mandatem karnym oraz otrzymał 20 punktów karnych. Policjanci zatrzymali także jego prawo jazdy.
Mandaty w wysokości 100 złotych otrzymali również wszyscy pasażerowie, którzy podróżowali bez zapiętych pasów.
Pasy bezpieczeństwa to nie gadżet
Na tym podróż Volkswagena się zakończyła – ze względu na brak dopuszczenia pojazdu do ruchu samochód został odholowany na lawecie.
Policja przypomina: liczba miejsc w samochodzie nie jest przypadkowa, a pasy bezpieczeństwa to nie gadżet, z którego można zrezygnować. W aucie nie ma miejsca na brawurę ani improwizację – a bagażnik zdecydowanie nie jest przeznaczony dla pasażerów.