Policjanci zatrzymali 39-letniego mieszkańca Tarnobrzega podejrzanego o kradzież rozbójniczą. Mężczyzna został wezwany na komisariat w innej sprawie. Rozmawiający z nim funkcjonariusz zauważył na jego palcu sygnet, który złodziej miał na palcu w dniu popełnienia przestępstwa.

REKLAMA

Mężczyzna został zatrzymany. Był już wcześniej karany. Po przesłuchaniu usłyszał zarzut kradzieży. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Jak podała policja na początku listopada mężczyzna wszedł do jednego z tarnobrzeskich marketów spożywczych z dużą torbą. Po wejściu rozglądał się nerwowo, podchodził do sklepowych półek i pośpiesznie chował różne artykuły przemysłowe i spożywcze.

Wypełnioną torbę postawił na podłodze między kasą usytuowaną najbliżej wyjścia, a stanowiskiem z kwiatami. Następnie wyjechał pustym wózkiem poza linię kas i sięgnął po torbę z artykułami, którą próbował wynieść bez płacenia.

Pracownik ochrony podbiegł do mężczyzny i próbował go zatrzymać. Złodziej odepchnął go, ale ten złapał mocno za torbę. Sprawca usiłował wyszarpać swój łup, ale czując mocny opór uciekł ze sklepu w nieznanym kierunku. Wartość towaru oszacowano na kwotę 570 zł.

Policjanci ustalili dokładny rysopis mężczyzny, przejrzeli sklepowy monitoring i rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Opublikowano także komunikat w lokalnej prasie.

Nieoczekiwanie sprawca ułatwił pracę funkcjonariuszom.

Prokurator, zastosował wobec mężczyzny policyjny dozór oraz zakaz zbliżania i kontaktowania się z pokrzywdzonym ochroniarzem.