Kaczyński uznał, że program rozwoju sił zbrojnych rozpoczęty przez rządy Zjednoczonej Prawicy został zahamowany i jest realizowany „częściowo, wyrywkowo”. Jego zdaniem należy wrócić do planu łączącego zakupy uzbrojenia z powiększaniem armii, uwzględniając doświadczenia wojny w Ukrainie, m.in. rozwój dronów. Zaznaczył, że będzie to kosztowne.
Broń nuklearna i przygotowanie społeczeństwa
Prezes PiS poruszył również kwestię broni nuklearnej. Mówił o programie przewidującym, że Polska miałaby ją do dyspozycji. Jego zdaniem zwiększyłoby to potencjał odstraszania. Do tego oczywiście droga nie jest krótka. Ale nie jest także zamknięta – powiedział.
Ocenił, że Polska ma zbyt mało przeszkolonych rezerw. Nam są potrzebne setki tysięcy gotowych do służby, gotowych do walki rezerwistów – powiedział. Wskazywał również na potrzebę kształtowania gotowości do obrony, zwłaszcza wśród młodych mężczyzn.
Schrony, przemysł i NATO
Kaczyński wymienił budowę schronów oraz przygotowanie ochrony zdrowia i służb ratowniczych jako elementy obrony cywilnej wymagające planu i inwestycji. Opowiedział się też za rozwijaniem krajowej zbrojeniówki, w tym produkcji dronów. Po części trzeba kupować, po części (...) trzeba produkować tutaj. Jak największą część trzeba produkować tutaj – powiedział.
Jego zdaniem Europa powinna więcej inwestować w obronność, ale nie zastąpi NATO jako systemu odstraszania. Ten system, który trwa, powinien być umacniany i ze względu na ogromną potęgę militarną Stanów Zjednoczonych i ze względu na to, że ta potęga jest tak wielka, że Rosjanie się z nią naprawdę liczą i muszą liczyć - podkreślił prezes PiS Jarosław Kaczyński.