Rzesze mieszkańców miasta zebrały się na rynku w Jarosławiu, żeby przejść przed świątynię, gdzie duchowny został zaatakowany przez 31-letniego obywatela Ukrainy, u którego lekarze stwierdzili ostrą psychozę.
W ataku ranne zostały też cztery inne osoby, w tym dwóch księży. Sprawca został dzisiaj aresztowany przez sąd na trzy miesiące, areszt będzie odbywał w szpitalu. Stan zdrowia mężczyzny nie pozwala na przesłuchanie.
Niektórzy z demonstrujących przyszli oddać hołd tragicznie zmarłemu duchownemu. Był dla ludzi - mówił wierny.
Chodzi o to, żeby nie traktować innych obcokrajowców jako zagrożenie. Tego typu szaleństwo jest przypisane indywidualnie - dodawał w rozmowie z reporterem RMF FM jeden z mieszkańców Jarosławia.
Modlitwa przed opactwem
Przed opactwem modlitwę za zmarłego duchownego i pozostałe poszkodowane osoby poprowadził kapelan środowiska narodowego ks. Mateusz Olbrot. Mówił, że milczenie uczestników marszu było wyrazem bólu, gniewu i pytań o okoliczności tragedii.
Duchowny przypomniał postawę ks. Stanisława, który – jak podkreślił – oddał życie, chroniąc inne osoby. Zaapelował też o wsparcie dla medyków i modlitwę za rodziny dotknięte tragedią.
Marsz poprzedziło nabożeństwo w opactwie. Homilię wygłosił ks. Adrian, który został lekko ranny podczas czwartkowego ataku. Po udzieleniu pomocy medycznej opuścił szpital.
Wybaczamy i prosimy o modlitwę za nas, ale w sposób szczególny proszę Was o modlitwę za naszego oprawcę i o łaskę nawrócenia dla niego. Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna. Zło, które się wydarzyło w naszym opactwie, musimy zwyciężyć miłością i przebaczeniem – mówił ks. Adrian.
Zaapelował również, by nie przypisywać odpowiedzialności za czyn całemu narodowi, z którego pochodzi podejrzany.
Proszę was, abyście nie winili narodu, z którego był oprawca, bo zła dokonał konkretny człowiek. Nie odpowiadajmy nienawiścią, ale miłością, wsparciem, zrozumieniem i troską – podkreślił.
Atak na terenie klasztoru
Do zdarzenia doszło w czwartek przed południem na terenie opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu. Według dotychczasowych ustaleń śledczych 31-latek wszedł do klasztornej kuchni, zabrał nóż i zaatakował pięć osób – czterech mężczyzn oraz kobietę.
Ksiądz, który próbował powstrzymać napastnika, zmarł. Dwie osoby w ciężkim stanie pozostają w szpitalu w Jarosławiu, przy czym ich stan od piątku się nie pogorszył. Ranna kobieta jest leczona w szpitalu w Przeworsku. Jedna z zaatakowanych osób opuściła już placówkę w Przemyślu.
Biegli psychiatrzy stwierdzili u 31-latka ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne. Jak zaznaczają śledczy, dotychczasowa opinia nie rozstrzyga jeszcze, czy mężczyzna był poczytalny w chwili ataku.
Sąd uwzględnił wniosek Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Ihora M. do 23 grudnia 2026 roku.
Jak przekazała prokurator Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, środek zapobiegawczy ma być wykonywany w warunkach szpitalnych. Podejrzany nie został doprowadzony na posiedzenie sądu z powodu stanu zdrowia.