Już drugi dzień trwają poszukiwania Bożenki - samicy manula z poznańskiego ogrodu zoologicznego. Wszystko wskazuje na to, że ktoś celowo ją wypuścił.

REKLAMA

  • Bożenka, samica manula z poznańskiego zoo, zniknęła ze swojej woliery.
  • Dzikiego kota szuka policja i pracownicy ogrodu zoologicznego.
  • Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl

Nieobecność Bożenki i otwarte drzwi woliery dla manuli zauważono w środowy poranek. Pracownicy zoo oraz policjanci sprawdzają obszar ogrodu, pobliskie tereny i miejsca wskazane przez mieszkańców, którzy informują, że widzieli dzikie zwierzęta. Do tej pory znaleziono jednak tylko kilka zajęcy.

Sprawa jest niepokojąca, bo wygląda na to, że samica manula nie opuściła swojej woliery samodzielnie.

Prawdopodobnie ktoś dostał się na teren ogrodu zoologicznego i otworzył dwie pary drzwi, co się nie mogło samo wydarzyć - przekazał Remigiusz Koziński z poznańskiego zoo. Jak dodał, sprawca "albo wypuścił manula na zewnątrz, albo zaryzykował odłowienie tego kota".

Jest to bardzo trudne, ale nie niemożliwe - przyznał Koziński.

Jak rozpoznać Bożenkę?

Manul to dziki kot, którego trudno byłoby pomylić z jego udomowionymi krewniakami - m.in. ze względu na inny kształt uszu czy specyficzny wygląd pyszczka. Ma szare, gęste futro, jest płochliwy i unika kontaktu z ludźmi.

Poznański ogród zoologiczny zwraca uwagę, że Bożenka nie ma lewego oka - straciła je w młodym wieku. Mimo sympatycznego wyglądu nie jest oswojona i może się bronić w sytuacji, która będzie dla niej stresująca.

Jeśli ktoś znajdzie Bożenkę, powinien skontaktować się z poznańskim ogrodem zoologicznym pod numerem telefonu +48 663 110 436 lub ze strażą miejską - 986.