Tragedia na Jeziorze Durowskim. Utonęło dwóch 13-latków
Chłopcy przebywali na niestrzeżonej plaży. Strażacy o godz. 14:18 otrzymali zgłoszenie o dwóch nastolatkach, którzy zniknęli pod taflą wody na Jeziorze Durowskim. 13-latek zaczął tonąć, a inny chłopiec wyszedł na plażę po pomoc – dowiedział się reporter RMF FM Beniamin Kubiak-Piłat.
Z pomocą przyszedł drugi 13-latek. Ten, jak ustalił dziennikarz RMF FM, został wciągnięty pod wodę przez topiącego się chłopca.
Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce skierowano łącznie dziewięć zastępów straży pożarnej, w tym strażaków-nurków ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Piły oraz strażaków-sonarzystów ze Specjalistycznej Grupy Sonarowej z Poznania.
Nurek WOPR wyciągnął chłopców na brzeg. Nie udało się ich uratować
Jeszcze przed przybyciem straży na miejscu pojawił się nurek WOPR. To ratownik, który w momencie, kiedy straż powiadomiła WOPR o potrzebie interwencji, dotarł szybko z prywatnym sprzętem i zanurkował, jeszcze przed przybyciem strażaków-nurków. Wyciągnął on dwóch 13-latków na brzeg.
Wspólnie prowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową. Natomiast lekarz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przybył na miejsce zdarzenia, niestety stwierdził zgon dwóch 13-latków – mówił asp. Martin Halasz, rzecznik wielkopolskich strażaków.