Do jakich celów będą wykorzystywane drony?
21 Specjalistycznych Grup Dronowych ma z początkiem 2027 roku rozpocząć swoją działalność w każdym województwie i szkole pożarniczej. Zespoły mają być zbudowane na dwóch poziomach. Pierwszy będzie dotyczył dronów przekazujących obraz podczas działań ratowniczo-gaśniczych. Dzięki takim rozwiązaniom strażacy mają z góry oceniać ryzyko i określać kierunek prowadzonych działań.
Drugi poziom to płatowce wykorzystywane do większych operacji - mówi starszy brygadier Marcin Kucharski z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej w rozmowie z reporterem RMF FM Beniaminem Kubiakiem-Piłatem. Pracujemy też nad zakupem dronów transportowych. To może znacząco ułatwić pracę. Nie ma sensu obecnie wykorzystywać śmigłowców w taki sposób, że „uziemiamy je” do transportowania 70 czy 80 kilogramów sprzętu do miejsca, gdzie nie ma dostępu autem, skoro w tym czasie mogą brać udział w działaniach gaśniczych – wyjaśnia.
Drony mają być wykorzystywane do obserwacji i rozpoznania miejsca zdarzenia, mapowania terenu i pomiarów, nadzoru nad działaniami ratowniczymi, transmisji obrazu do stanowisk kierowania, działań podczas pożarów, powodzi, katastrof i akcji poszukiwawczych prowadzonych przez Specjalistyczne Grupy Poszukiwawczo-Ratownicze.
Drony blisko parków narodowych
Ponadto Państwowa Straż Pożarna pracuje nad wprowadzeniem dronów rozpoznawczych w powiatach sąsiadujących z parkami narodowymi.
Drony autonomiczne w sąsiedztwie parków narodowych mają pomóc w lokalizowaniu ognia i wysyłaniu jednostek do działań gaśniczych.
Dron może lecieć na miejsce i dać dyżurnemu informacje z miejsca: ile i jaki rodzaj jednostek wysłać do konkretnego zdarzenia – mówi w rozmowie z dziennikarzem RMF FM starszy brygadier Marcin Kucharski z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
Zmiany w module GFFFV
Podczas I Międzynarodowej Konferencji „Pożary na trenach niezurbanizowanych. Problemy, wyzwania, możliwości”, która odbyła się w Poznaniu, poruszono również kwestie modułu GFFFV. To specjalistyczny zespół Państwowej Straży Pożarnej przeznaczony do gaszenia pożarów lasów z ziemi przy użyciu pojazdów.
Mamy samochody, które sprawdzają się w warunkach polskich, ale jeśli ten moduł ma być wysyłany na południe lub zachód Europy, to musimy dostosować ten moduł do warunków, które panują w tych regionach - mówi starszy brygadier Michał Langner z Komendy Głównej PSP. Musimy być bardziej mobilni i być w stanie prowadzić działania w sposób ciągły – dodaje strażak.
Planowane zmiany mają dotyczyć m.in. przemodelowania pojazdów zabieranych do akcji gaśniczych w lasach, zmian w liczbie osób załóg oraz zwiększeniu liczby szkoleń.