Wszystko zaczęło się od kradzieży z włamaniem do garażu podziemnego na poznańskiej Wildze. Stróże prawa, szukając sprawcy, namierzyli 46-letniego mężczyznę. Jechał on Mercedesem Vito. Kiedy policjanci próbowali go zatrzymać, zabarykadował się w aucie i nie reagował na polecenia.
Mundurowi użyli więc siły, a po przeszukaniu samochodu szybko okazało się, że ich podejrzenia były słuszne. Mercedes był załadowany skradzionym towarem – 136 parami butów, prawie 100 kurtkami, a także akcesoriami obuwniczymi i odzieżowymi znanej włoskiej marki. Łączną wartość łupów, które wróciły do prawowitej właścicielki, oszacowano na milion złotych.
46-latek skradł je z podziemnego garażu ledwie chwilę wcześniej.
Kradziony był również sam pojazd. W kwietniu tego roku zniknął na terenie Obornik. Żeby utrudnić jego identyfikację, zamontowano na nim tablice rejestracyjne przypisane do innego samochodu tej samej marki.
To jednak nie wszystko. Zatrzymany mężczyzna miał przy sobie narkotyki. Badanie krwi potwierdziło, że zażywał amfetaminę.
Teraz grozi mu 15 lat więzienia. Za kradzież z włamaniem będzie odpowiadał w warunkach tzw. multirecydywy.