RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Ładunek wybuchowy przy wlewie paliwa. Zaskakujący finał śledztwa

Opracowanie: Publikacja: Czwartek, 6 sierpnia (14:24)

35-letni Jerzy B. został tymczasowo aresztowany po tym, jak – według śledczych – sam umieścił w swoim samochodzie prowizoryczne urządzenie z materiałem pirotechnicznym, a następnie zgłosił służbom, że odkrył je podczas tankowania na stacji paliw w Swarzędzu (woj. wielkopolskie). Grozi mu do 10 lat więzienia.

Ładunek wybuchowy przy wlewie paliwa. Zaskakujący finał śledztwa
Swarzędz: 35-latek podejrzany o podłożenie urządzenia z materiałem pirotechnicznym trafił do aresztu (Zdjęcie ilustracyjne) /Shutterstock

Do zdarzenia doszło 15 lipca. Właściciel Audi zawiadomił policję, że we wlewie paliwa zauważył podejrzane urządzenie z przewodami. Na miejsce skierowano specjalistów, którzy przy użyciu policyjnego drona sprawdzili pojazd, a następnie zabezpieczyli znalezisko.

Ekspertyzy wykazały, że było to własnoręcznie wykonane urządzenie zapalające wyposażone w zdalny zapalnik oraz niewielką ilość materiału pirotechnicznego. Zdaniem śledczych jego umieszczenie w baku paliwa mogło stworzyć realne zagrożenie dla życia i zdrowia osób znajdujących się w pobliżu.

Policja przeanalizowała monitoring i przesłuchała świadków. W efekcie 30 lipca zatrzymano właściciela samochodu. Podczas przeszukania jego mieszkania znaleziono substancje i elementy, które – według śledczych – mogły służyć do skonstruowania podobnego urządzenia.

Jerzy B. usłyszał zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wybuchu, składania fałszywych zeznań oraz tworzenia fałszywych dowodów. W trakcie przesłuchania odmówił składania wyjaśnień.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: