Do dramatu doszło 30 lipca około godziny 1:00 na drodze krajowej nr 24, między Gorzyniem a Kwilczem. Według ustaleń śledczych Damian B. jechał w kierunku Poznania z żoną i dwiema córkami. Na prostym odcinku drogi zdecydował się wyprzedzić ciężarówkę oraz samochód osobowy. Podczas tego manewru nie zachował należytej ostrożności i nie upewnił się, czy przeciwległy pas ruchu jest wolny. W efekcie doszło do czołowego zderzenia z nadjeżdżającym autem osobowym.
Siła uderzenia była ogromna – drugi pojazd przewrócił się na dach i wpadł do rowu. Niestety, trzy osoby podróżujące tym samochodem zginęły na miejscu.
Promil alkoholu we krwi
Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prok. Łukasz Wawrzyniak, badanie wykazało, że Damian B. miał 0,43 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza, co odpowiada blisko 1 promilowi alkoholu we krwi. Prokurator wydał już postanowienie o przedstawieniu mężczyźnie zarzutu spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego.
Lekarze stwierdzili, że nie ma żadnych przeciwwskazań zdrowotnych do przeprowadzenia z udziałem podejrzanego czynności procesowych – poinformował prok. Wawrzyniak.
Przesłuchanie odbędzie się w szpitalu
Damian B. przebywa obecnie w szpitalu. W sobotę ma tam zostać przesłuchany i usłyszeć zarzuty. Prokuratura Rejonowa w Szamotułach zamierza skierować do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Posiedzenie sądu w tej sprawie również odbędzie się w szpitalu.
Damian B. był już wcześniej karany
Damian B. był już wcześniej karany, między innymi za prowadzenie pojazdu bez uprawnień. Wystawiono też za nim list gończy w sprawie dotyczącej gróźb karalnych.
Za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego pod wpływem alkoholu grozi mu nawet 20 lat więzienia.