Kryminalistycy na miejscu zbrodni sprzed lat
Eksperci z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu rozpoczęli prace na terenie dawnego obozu koncentracyjnego w Forcie VII. Ich zadaniem jest szczegółowa dokumentacja śladów pozostawionych przez więźniów na ścianach cel. Współpraca z Muzeum Martyrologii Wielkopolan – Fort VII ma na celu nie tylko utrwalenie tych bezcennych świadectw, ale również pomoc w zidentyfikowaniu kolejnych ofiar.
Fort VII, utworzony przez Niemców 10 października 1939 roku, był pierwszym obozem koncentracyjnym na terenie okupowanej Polski. Stał się miejscem eksterminacji polskich elit i symbolem tragicznej historii Wielkopolski. Przez obóz mogło przejść nawet 40 tysięcy osób, a liczba ofiar sięga – według różnych szacunków – od 4,5 do nawet kilkunastu tysięcy.
Wyścig z czasem o pamięć
Z uwagi na zniszczenie lub zaginięcie dokumentacji obozowej pod koniec wojny, każda nowo odnaleziona inskrypcja nabiera wyjątkowego znaczenia.
Każda z badanych cel będzie potraktowana tak samo jak typowe miejsce zdarzenia, w którym pracują technicy kryminalistyki. Zabezpieczone napisy będzie można próbować porównać z charakterem pisma konkretnych osób. Będziemy sprawdzać szczeliny, które są między cegłami, i tam poszukiwać papierów czy skrawków materiału z napisami wykonanymi przez osadzonych – podkreśla nadkom. Krzysztof Berg z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Poznaniu.
Ultrafiolet i endoskopy w akcji
Każdy napis jest fotografowany i dokumentowany w kilku zakresach światła – widzialnym, podczerwieni i ultrafiolecie. Pozwala to wydobyć nawet te inskrypcje, które z biegiem czasu stały się niewidoczne gołym okiem. Szczeliny między cegłami badane są przy pomocy endoskopu kryminalistycznego, co daje szansę na odnalezienie ukrytych fragmentów papieru czy tkanin z zapisanymi informacjami.
Cyfrowe archiwum ludzkich losów
Pracownicy muzeum od lat prowadzą systematyczną inwentaryzację napisów. Do tej pory zinwentaryzowano około 1,4 tysiąca inskrypcji, z których tylko kilkaset jest czytelnych bez pomocy specjalistycznych metod. Dzięki zaangażowaniu policyjnych ekspertów możliwe będzie stworzenie trwałej cyfrowej dokumentacji całych ścian cel. Każdy fragment muru zostanie utrwalony tak, by w przyszłości – wraz z rozwojem nowych technologii – możliwa była ponowna analiza i odczytanie kolejnych zapisów.
Wśród odnalezionych inskrypcji znajdują się pełne dane osobowe, pojedyncze nazwiska, imiona, inicjały, a także krótkie notatki, sentencje i rysunki.
Jedną z najbardziej poruszających inskrypcji, odkrytą w celi nr 58, są słowa wyryte na dziesięciu cegłach: „Cześć bohaterom, którzy na drodze łez i krwi zginęli”. Odczytanie rozproszonego napisu zajęło badaczom wiele miesięcy.
Miejsce kaźni wielkopolskich elit
Fort VII był miejscem kaźni przedstawicieli polskich elit: powstańców wielkopolskich i śląskich, członków organizacji politycznych i społecznych, nauczycieli, duchownych, urzędników, przedsiębiorców i ziemian. Większość z nich zginęła w masowych egzekucjach. To w tym miejscu, w październiku 1939 roku, Niemcy uruchomili pierwszą na ziemiach polskich komorę gazową, w której zamordowano setki pacjentów zakładów psychiatrycznych.
W celi nr 58 zachowały się podpisy czterech z pięciu członków tzw. Poznańskiej Piątki, beatyfikowanych w 1999 roku: bł. Czesława Jóźwiaka, bł. Franciszka Kęsego, bł. Jarogniewa Wojciechowskiego i bł. Edwarda Kaźmierskiego. Piąty z nich, bł. Edward Klinik, był więziony w innym, dotąd nieustalonym pomieszczeniu fortu.