RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

„Cześć bohaterom”. Policyjni eksperci odczytują napisy w celach śmierci Fortu VII

Opracowanie: Publikacja: Czwartek, 6 sierpnia (08:33)

Na dziesięciu cegłach celi nr 58 w poznańskim Forcie VII ktoś wyrył słowa: „Cześć bohaterom, którzy na drodze łez i krwi zginęli”. Dziś, ponad 80 lat po tych tragicznych wydarzeniach, do cel śmierci wkroczyli policyjni technicy. Traktując dawny obóz jak miejsce zbrodni, kryminalistycy szukają w szczelinach murów ostatnich śladów, nazwisk i listów osób, które Niemcy próbowali skazać na wieczne zapomnienie.

„Cześć bohaterom”. Policyjni eksperci odczytują napisy w celach śmierci Fortu VII
Prace w Forcie VII w Poznaniu (foto: Jakub Kaczmarczyk) /PAP
  • Policyjni technicy prowadzą szczegółowe badania i dokumentację inskrypcji na ścianach cel dawnego obozu koncentracyjnego Fort VII.
  • Fort VII, pierwszy obóz koncentracyjny na ziemiach polskich, był miejscem eksterminacji polskich elit, w tym powstańców, duchownych i innych przedstawicieli społeczeństwa.
  • Liczba ofiar szacowana jest na kilka tysięcy, a w obozie funkcjonowała pierwsza na ziemiach polskich komora gazowa.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Kryminalistycy na miejscu zbrodni sprzed lat

Eksperci z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu rozpoczęli prace na terenie dawnego obozu koncentracyjnego w Forcie VII. Ich zadaniem jest szczegółowa dokumentacja śladów pozostawionych przez więźniów na ścianach cel. Współpraca z Muzeum Martyrologii Wielkopolan – Fort VII ma na celu nie tylko utrwalenie tych bezcennych świadectw, ale również pomoc w zidentyfikowaniu kolejnych ofiar.

Fort VII, utworzony przez Niemców 10 października 1939 roku, był pierwszym obozem koncentracyjnym na terenie okupowanej Polski. Stał się miejscem eksterminacji polskich elit i symbolem tragicznej historii Wielkopolski. Przez obóz mogło przejść nawet 40 tysięcy osób, a liczba ofiar sięga – według różnych szacunków – od 4,5 do nawet kilkunastu tysięcy.

Wyścig z czasem o pamięć 

Z uwagi na zniszczenie lub zaginięcie dokumentacji obozowej pod koniec wojny, każda nowo odnaleziona inskrypcja nabiera wyjątkowego znaczenia. 

Każda z badanych cel będzie potraktowana tak samo jak typowe miejsce zdarzenia, w którym pracują technicy kryminalistyki. Zabezpieczone napisy będzie można próbować porównać z charakterem pisma konkretnych osób. Będziemy sprawdzać szczeliny, które są między cegłami, i tam poszukiwać papierów czy skrawków materiału z napisami wykonanymi przez osadzonych – podkreśla nadkom. Krzysztof Berg z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Poznaniu.

Ultrafiolet i endoskopy w akcji

Każdy napis jest fotografowany i dokumentowany w kilku zakresach światła – widzialnym, podczerwieni i ultrafiolecie. Pozwala to wydobyć nawet te inskrypcje, które z biegiem czasu stały się niewidoczne gołym okiem. Szczeliny między cegłami badane są przy pomocy endoskopu kryminalistycznego, co daje szansę na odnalezienie ukrytych fragmentów papieru czy tkanin z zapisanymi informacjami.

 

Cyfrowe archiwum ludzkich losów

Pracownicy muzeum od lat prowadzą systematyczną inwentaryzację napisów. Do tej pory zinwentaryzowano około 1,4 tysiąca inskrypcji, z których tylko kilkaset jest czytelnych bez pomocy specjalistycznych metod. Dzięki zaangażowaniu policyjnych ekspertów możliwe będzie stworzenie trwałej cyfrowej dokumentacji całych ścian cel. Każdy fragment muru zostanie utrwalony tak, by w przyszłości – wraz z rozwojem nowych technologii – możliwa była ponowna analiza i odczytanie kolejnych zapisów.

Wśród odnalezionych inskrypcji znajdują się pełne dane osobowe, pojedyncze nazwiska, imiona, inicjały, a także krótkie notatki, sentencje i rysunki. 

Jedną z najbardziej poruszających inskrypcji, odkrytą w celi nr 58, są słowa wyryte na dziesięciu cegłach: „Cześć bohaterom, którzy na drodze łez i krwi zginęli”. Odczytanie rozproszonego napisu zajęło badaczom wiele miesięcy.

Miejsce kaźni wielkopolskich elit

 

Fort VII był miejscem kaźni przedstawicieli polskich elit: powstańców wielkopolskich i śląskich, członków organizacji politycznych i społecznych, nauczycieli, duchownych, urzędników, przedsiębiorców i ziemian. Większość z nich zginęła w masowych egzekucjach. To w tym miejscu, w październiku 1939 roku, Niemcy uruchomili pierwszą na ziemiach polskich komorę gazową, w której zamordowano setki pacjentów zakładów psychiatrycznych.

W celi nr 58 zachowały się podpisy czterech z pięciu członków tzw. Poznańskiej Piątki, beatyfikowanych w 1999 roku: bł. Czesława Jóźwiaka, bł. Franciszka Kęsego, bł. Jarogniewa Wojciechowskiego i bł. Edwarda Kaźmierskiego. Piąty z nich, bł. Edward Klinik, był więziony w innym, dotąd nieustalonym pomieszczeniu fortu.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: