Sąd Rejonowy w Piszu zastosował tymczasowy areszt na dwa mesiące dla Ewy P. i jej syna Wojciecha P. podejrzanych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzętami. To skutek głośnej interwencji OTZ Animals w jednym z gospodarstw w miejscowości Kwik w powiecie piskim na Mazurach. Zwierzęta tonęły we własnych odchodach.

REKLAMA

Ewa P. i Wojciech P. są podejrzani o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad co najmniej 90 zwierzętami gospodarskimi. Co najmniej 46 sztuk bydła, w tym cieląt, padło.

Zwierzęta tonęły we własnych odchodach od miesięcy. Przeżyło ok. 50 sztuk, drugie tyle padło. Inspektorzy OTOZ Animals inspektorat w Olsztynie, Inspektorat OTOZ Animals Działdowo wraz ze strażakami i okolicznymi mieszkańcami ratowali zwierzęta - relacjonowali akcję pomocy zwierzętom członkowie OTOZ Animals z Olsztyna.

Jak opisywali, w budynku panował okropny smród. Wszędzie były odchody i padłe zwierzęta. Nie wyszliśmy stamtąd, dopóki nie zamknęliśmy drzwi piekielnej obory. Ze wszystkimi żywymi zwierzętami - napisali w poście na Facebooku.

Sąd Rejonowy w Piszu rozpoznał wnioski prokuratora i dzisiaj zadecydował o zastosowaniu wobec Ewy P. i Wojciecha P. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego dwumiesięcznego aresztu. Sąd w uzasadnieniu stwierdził, że zgromadzony dotychczas materiał dowodowy w wysokim stopniu uprawdopodabnia, że podejrzani popełnili zarzucany im czyn.

W ocenie sądu, zastosowanie wobec obojga podejrzanych najsurowszego środka zapobiegawczego zapewni dalszy prawidłowy tok postępowania przygotowawczego. Zdaniem sądu, istnieje realna obawa, że oboje podejrzani, pozostając na wolności, mogliby podejmować próby nakłaniania świadków do składania fałszywych zeznań, bądź w inny bezprawny sposób utrudniać postępowania karne.

Niestety, wiele zwierząt jest wyczerpanych, wychudzonych z poważnym przerostem kopyt utrudniających im poruszanie. Podejmujemy wszelkie starania, aby część zwierząt trafiła bezpośrednio pod opiekę OTOZ Animals, do naszego przytuliska dla zwierząt gospodarskich. Reszta zwierząt została przewieziona do innego gospodarstwa, gdzie będą znajdować się pod dobrą opieką. Jesteśmy z nimi w stałym kontakcie - informuje OTOZ Animals z Olsztyna.