Poprawiły się warunki atmosferyczne na Opolszczyźnie. Drogowcom udało się częściowo odblokować drogę krajową 38 i mogą się już nią poruszać auta osobowe, ale TIR-y potrzebują więcej miejsca.

REKLAMA

Silny wiatr nawiał śnieg z pól na drogi. Problemy kierowców między Kędzierzynem-Koźlem a Głubczycami zaczęły się już wczoraj po godz. 23. Utworzyły się tam ogromne, nawet dwumetrowe zaspy. Kierowcy zostawili samochody i zostali przewiezieni w bezpieczne miejsca. Na "38" cały czas pracują służby drogowe.

Jak donosiła reporterka RMF FM Anna Kropaczek na drodze mogło utknąć nawet około 30 samochodów.

Wójt Pawłowiczek powiedział nam, że zorganizowane zostało miejsce, w którym kierowcy mogli zjeść posiłek i spędzić noc. Niektórzy zostali jednak w autach. Dla nich też była pomoc - strażacy dowozili im kanapki i ciepłe napoje.

Trudna sytuacja była także na drogach lokalnych, którymi kierowcy próbowali objechać zablokowany odcinek. Utworzyły się ogromne zatory.

W Pawłowiczkach odwołano dziś lekcje, ponieważ wiele dzieci i nauczycieli nie zdołało dojechać do szkół. Dla uczniów, którzy dotarli do placówek, zorganizowane zostały zajęcia opiekuńcze.