Prokuratura Rejonowa w Strzelcach Krajeńskich skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 21-latkowi, który miał dopuścić się obcowania płciowego z nieletnią. Z ustaleń śledczych wynika, że związek młodego mężczyzny i 14-latki trwał od lipca 2025 roku. Para ukrywała swoje spotkania nie tylko przed rodzinami, ale również przed większością znajomych. Jedna z randek zakończyła się wyjazdem do lasu, gdzie – według prokuratury – miało dojść do czynu zabronionego.
Stanowisko prokuratury
Jak podkreśla rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, sprawa powinna być przestrogą dla wszystkich młodych ludzi. Prawo wskazuje, że za obcowanie płciowe z osobą małoletnią poniżej 15. roku życia lub dopuszczenie się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej, lub doprowadzenie jej do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, grozi od dwóch do nawet 15 lat pozbawienia wolności.
Polskie prawo jest w tej kwestii jednoznaczne i nie ma znaczenia, czy osoba małoletnia wyrazi zgodę.
Oskarżony nie przyznaje się do winy
21-latek nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. W trakcie przesłuchań potwierdził, że spotykał się z dziewczyną, ale ich relacja opierała się głównie na wymianie wiadomości. Przyznał również, że był z pokrzywdzoną w lesie, jednak stanowczo zaprzeczył, by doszło tam do kontaktu seksualnego.
Prokurator nie dał jednak wiary jego wyjaśnieniom, wskazując na zebrane dowody, które mają potwierdzać wersję przedstawioną przez śledczych.
Surowe konsekwencje prawne
Oskarżony do tej pory nie był karany sądownie. W trakcie śledztwa zastosowano wobec niego dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju i wydania paszportu. Zgodnie z Kodeksem karnym grozi mu od dwóch do nawet 15 lat pozbawienia wolności.
Sprawa ze Strzelec Krajeńskich po raz kolejny pokazuje, jak ważna jest świadomość prawna wśród młodych ludzi. Nawet jeśli relacja wydaje się oparta na wzajemnej sympatii i zgodzie, prawo nie pozostawia wątpliwości – granica wieku jest nieprzekraczalna.